STUDIA WŁOCŁAWSKIE

11 (2009), s. 304-315

 

KS. WITOLD KUJAWSKI

 

Historia Diecezji włocławskiej

WSTĘP

 

Kościół w Polsce przeżywał wielkie jubileusze. Takim był czas świętowania tysiąclecia państwa polskiego i chrześcijaństwa w Polsce, co obchodziła Polska w 1966 r., a w dwa lata później świętowanie tysiąca lat pierwszej polskiej diecezji w Poznaniu. Takim był czas obchodów Wielkiego Jubileuszu 2000 lat od Narodzenia Jezusa Chrystusa. Przy tej okazji nie należało pomijać tysiąclecia utworzenia w Polsce pierwszej łacińskiej metropolii w Gnieźnie, co nastąpiło w roku 1000, i powołania nowych diecezji, tak iż archidiecezja gnieźnieńska, krakowska i wrocławska obchodziły swoje obchody milenijne. Jednak wśród tych diecezji świętujących tysięczną rocznicę zabrakło jednej, która wówczas także została erygowana. To diecezja w Kołobrzegu. Dlaczego diecezja ta wkrótce zaginęła, co powstało w jej miejsce i czy jest usprawiedliwionym tę kwestię poruszać, a nawet ośmielić się umieszczać to na wstępie opracowania, którego celem jest przedstawienie dziejów obecnej diecezji włocławskiej?

 

Pamięć ludzka często zawodzi, niekiedy zaginęły najstarsze zapisy dotyczące najdawniejszych wydarzeń. Zdaje się, że najtrwalszą nieraz okazuje się tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenia, przypominająca wydarzenia najodleglejsze. Wszak tradycja jest uznawana za jedno ze źródeł, także dla historii. W naszym przypadku chcemy odwołać się do starej tradycji kruszwicko-włocławskiej, która od najdawniejszych czasów przypomina tradycję diecezjalną w Kruszwicy i łączy ją z diecezją we Włocławku, dokąd później siedziba diecezji została przeniesiona.

 

Jeżeli ta tradycja jest prawdziwa, to do szeregu diecezji legitymujących się jedenastowiecznym pochodzeniem należy wpisać diecezję włocławską, która przez wieki nazywana była także diecezją kujawską, chociaż do niej należało najpierw także Pomorze Gdańskie, a później terytoria historycznej archidiecezji gnieźnieńskiej, sięgające po Kalisz, Wieluń, Częstochowę, Piotrków Trybunalski i Sieradz.

 

Zatem chodzić będzie w niniejszym słowie o poszukanie odpowiedzi, czy w latach, w których przyszło żyć obecnemu pokoleniu diecezjan włocławskich, nie będzie danym przeżywać jeszcze jednej rocznicy i to także tysiącletniej. Odpowiedzi będziemy poszukiwać w związku z pytaniem, co pozostało w miejsce wspomnianej wyżej diecezji w Kołobrzegu i dlaczego to może mieć związek z postulatem, aby nie przegapić tysiącletniej historii diecezji na Kujawach, co mamy zamiar przeżywać w 2013 r.

 

Diecezja włocławska od początku związana była z metropolią gnieźnieńską jako jej diecezja sufragalna. Jedynie podczas zaborów włączono ją do metropolii warszawskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, od 1925 r. ponownie została podporządkowana metropolicie gnieźnieńskiemu. Także i współcześnie pozostała w swojej macierzystej prowincji kościelnej.

 

Chociaż nie ma jeszcze dotąd pełnej monografii diecezji włocławskiej, to jednak powstało już sporo prac poświęconych sprawom diecezji. Można zapoznać się z nimi w załączonej bibliografii.

 

Zasadnicze źródła do dziejów diecezji znajdują się w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku, z którego obficie czerpali historycy piszący o diecezji. Urzędowym źródłem zawsze są schematyzmy, niezależnie od tego, jaką w poszczególnych okresach nosiły nazwę. Do czasów nowszych, od 1907 r. nieocenionych wiadomości dostarcza urzędowy organ diecezjalny - „Kronika Diecezji Włocławskiej”.

 

Dzieje naszej diecezji są ciekawe także i z tego powodu, że na przestrzeni swojego istnienia obejmowała ona różne tereny. Najpierw rozciągała się od Kujaw, poprzez Pomorze, do Gdańska, Helu i Lęborka. Po zmianach z 1818 r. natomiast weszły do niej, obok części Kujaw, ziemia kaliska, sieradzka, wieluńska, niemal po Małopolskę. Stąd wiele współcześnie istniejących diecezji obejmuje tereny niegdyś do diecezji naszej należące i gdy będą pisać swoją historię, muszą nawiązać do diecezji włocławskiej.

 


I Początki Diecezji Włocławskiej

 

Nie ma wątpliwości, że dzielnica kujawska, ważna przecież w okresie piastowskim w początkach Chrześcijaństwa w Polsce, najpierw była objęta posługą diecezji poznańskiej (od 968 r.), a następnie (po 1000 r.) znalazła się w zasięgu oddziaływania archidiecezji gnieźnieńskiej. Nie brakowało wprawdzie historyków, którzy chcieli widzieć diecezję we Włocławku wśród tych założonych w roku 10% dle poglądy nie posiadały żadnego potwierdzenia źródłowego i dzisiaj mogą być wspominane tylko jako ciekawostka. Przynależność Kujaw do archidiecezji gnieźnieńskiej zapewne trwałaby przez czas długi, ponieważ w tamtym okresie sieć diecezji nie była ani zbyt gęsta, ani też często zmieniana, jednaj warunki społeczno-polityczne spowodowały rychłe zmiany w ustroju diecezji polskich.

 

Niewątpliwie powodu ich szukać należy w konflikcie politycznym i wojennym pomiędzy Polsk Bolesława Chrobrego a Niemcami, gdzie od 1002 r. objął rządy Henryk Il. Wojna ta, w której stroną niemiecka nie wahała się korzystać z pomocy pogańskich Słowian Połabskich, spowodowała odżycie wśród ludności Pomorza Zachodniego dawnych zwyczajów i wierzeń religii pogańskiej, a co za tym idzie, podniesienie głowy przez żywioł pogański. Nie pozostało to bez wpływu na los organizującej się przecież dopiero diecezji dla Pomorza w Kołobrzegu. Jak ustalili to liczący się historycy, diecezją w Kołobrzegu przestała funkcjonować w latach 1007-1013.

 

Należy postawić pytanie, czy w państwie Bolesława Chrobrego, który toczył bój z Niemcami, zgodzono się z upadkiem działalności diecezji w Kołobrzegu? Przecież diecezja, zwłaszcza na pobrzeży Bałtyku, miała zadania nie tylko czysto religijne, ale w politycznym zamyśle jej fundatora miała także za cel związanie tamtejszej ludności z państwem Chrobrego. Nawet przy takim zajęciu się sprawami politycznymi, jakim było prowadzenie wojny, monarcha tego nie przeoczył. Musiał pomyśleć o dalszym zapewnieniu chrystianizacji tej części swojej monarchii. Zdawał bowiem sobie sprawę z roli, jaką religia może spełnić w budowaniu jedności państwowej. Jako zaś trzeźwy polityk dobrze rozumiał, że w Kołobrzegu nie da się wznowić działalności diecezji. Wtedy musiał zrodzić się pomysł takiego umiejscowienia diecezji, aby nie zagrażało jej niebezpieczeństwo, a jednak, aby ona rozciągała swoją opiekę nad Pomorzem. Wtedy zapewne powstała myśl ulokowania diecezji bliżej centrum Polski, w miejscu bezpiecznym, a jednak zapewniającym możliwość pracy chrystianizacyjnej. Zwrócono uwagę na Kruszwicę.

 


2. Hipotezy na temat powstania diecezji na Kujawach

 

Kiedy mowa o Kruszwicy i możliwości istnienia tam w XI wieku osobnej diecezji, dotykamy jednego z najtrudniejszych do rozwiązania w historiografii Xi wieku w Polsce problemów. Gdyby były zachowane dokumenty erekcyjne pierwszych diecezji polskich? Niestety, żadna z nich takiego nie posiada. Nie ma też takiego domniemywana diecezja w Kruszwicy. A jednak bardzo stara tradycja, wywodząca się od czasów średniowiecza, mówi o istnieniu diecezji w tym mieście i że miała ona zostać następnie przeniesiona do Włocławka. Ponieważ tradycji żadną miarą nie wolno lekceważyć, należy dokładnie rozpatrzyć argumenty za i przeciw dotyczące istnienia diecezji w Kruszwicy i jej przejścia do Włocławka. Jest to tym bardziej ważne, iż przybliżyłoby diecezję włocławską do wielkiej rocznicy powstania pierwszej diecezji na Kujawach.

 

Trzeba stwierdzić lojalnie, że problem kujawskiej diecezji w Kruszwicy nie jest prosty i łatwy do rozwiązania. Jest wiele hipotez, często się nawzajem wykluczających. A jednak sprawa ta coraz to wraca na łamy literatury historycznej. Z pewnością jest to jednym z powodów, dla których, pomimo wielu znakomitych historyków zajmujących się tą diecezją, żaden nie podjął się napisania jej pełnej monografii.

 

W odniesieniu do naszej diecezji w Kruszwicy, wysoce niesprzyjający jest stan źródeł historycznych mogących rzucić światło na jej początki i historię.

 

Najstarszą wydaje się wiadomość podana przez ojca naszych historyków, Jana Długosza, który pisał, że druga żona Władysława Hermana, Judyta, około 1098 r. dała uposażenie dla biskupa kruszwickiego. Ponieważ Długosz znany jest z dociekliwości, można przypuszczać, że wiadomość tę mógł zaczerpnąć z jakiegoś, dzisiaj nam nieznanego źródła.

 

Niestety, niekorzystną sytuację dla uznania jedenastowiecznej diecezji w Kruszwicy stworzyła kronika Galla Anonima. Kronikarz ten, spisując około 1113 r. wiadomości o Polsce XI w., wymieniając wielu biskupów polskich, nie wspomniał ani razu o biskupie kruszwickim. Nie można więc nad tym milczeniem przejść do porządku dziennego, chociaż historycy zwracają nieraz uwagę, że nie stanowi to jeszcze dowodu na nieistnienie diecezji. Po pierwsze zwracają oni uwagę, że w czasie, kiedy Gall pisał swoją kronikę, biskupstwo to, po zniszczeniach z lat dziewięćdziesiątych XI w. mogło rzeczywiście nie funkcjonować.

 

Niepomyślną, zda się, sytuację stworzył niedawno odkryty wykaz biskupstw duńskich, szwedzkich, norweskich i polskich z 1123 r., gdzie nie podano także żadnego z biskupstw kujawskich. Jednakże, gwoli ścisłości, już teraz należałoby postawić pytanie, czy ten, bliżej nieznany autor tej zapiski, znał stosunki panujące w Polsce. A tak naprawdę, to w tym czasie (1123 r.) mogło nie być żadnego kujawskiego biskupstwa. Bo kruszwickie legło w gruzach w latach walki w rodzinie monarszej, a włocławskie dopiero było organizowane. Nie może więc być źródło to uważane za wystarczające do dowodzenia nieistnienia w XI wieku żadnej diecezji na Kujawach.

 

Niektórzy uważali, że zasadniczym dokumentem mogącym rozwikłać trudny problem, jest bulla papieża Innocentego II z 1133 r., wystawiona dla arcybiskupa magdeburskiego św. Norberta, która podporządkowywała wszystkie diecezje polskie jego metropolii. Wymienione zaś zostały tam diecezje w Kruszwicy i Włocławku. Wprawdzie dla niektórych badaczy wiarygodność bulli tej jest wątpliwa, ale zgodzić się trzeba, że w niej pierwszy raz wymieniono obydwie diecezje. Bulla ta jednak, na szczęście, nie weszła w życie i już w trzy lata później ten sam papież wydał następną bullę, tym razem bullę protekcyjną dla arcybiskupstwa gnieźnieńskiego w 1136 r., gdzie potwierdził wszystkie jego przywileje i uposażenie.

 

Bardzo ważny jest kolejny dokument, tym razem papieża Eugeniusza Ill, który wystawił bullę protekcyjną dla biskupa włocławskiego Wernera w 1148 r., która zatwierdzała stan uposażenia diecezji włocławskiej i jej granice, ustalone przez legata papieskiego Idziego w 1123 r., gdy Polską rządził książę Bolesław Krzywousty. Szkoda, że bulla ta nie powołała się na dokument erekcyjny diecezji włocławskiej, co byłoby dla nas niezmiernie ważne. Ale z tego może wynikać wniosek, że w 1123 r. dokumentu erekcyjnego diecezji we Włocławku nie wystawiono. W tym więc wypadku, ta bulla z 1148 r. stanowiłaby poniekąd spóźniony akt erekcyjny diecezji włocławskiej.

 

Więcej wiadomości o diecezji na Kujawach przyniosła Kronika Wielkopolska, zwana też Kroniką Boguchwała. Wprawdzie mówi ona o diecezji na Kujawach, bez wymienienia Kruszwicy, ale informuje, że powołał ją do istnienia syn Bolesława Chrobrego Mieczysław II. W czasie, kiedy pisano tę kronikę, diecezja ta nosiła nazwę włocławskiej. Nie brakuje jednak historyków, i to tych liczących się, którzy podważają wartość dowodową tej kroniki. Jednak inni sądzą, że jej autor, poznański biskup Boguchwał, jak i współautor, kanclerz poznański Baszko, mogli korzystać z nieznanych już nam źródeł kruszwickich, a na pewno znali tradycję istniejącą w tym mieście, że była tam dawniej diecezja. Takie zdanie o Kronice Wielkopolskiej wyrażał już dawniej ksiądz Jan Fijałek, mówiąc, że nie można tej kroniki odrzucać, ponieważ źródła, jakie znamy, zdają się ją potwierdzać, a nie wykluczać. Ostatnio zaś Zygmunt Sułowski stanowisko negujące wartość tej kroniki nazwał „superkrytycyzmem”.

 

Na koniec należy powołać jeszcze jedno wymowne źródło, już niejednokrotnie w dotychczasowych wywodach się przewijające. Jest nim stara tradycja, do dzisiaj powtarzana, że do Włocławka diecezję przeniesiono z Kruszwicy. Dawne jej ślady przewijają się w źródłach archiwalnych, odwołujących się do związków Włocławka z Kruszwicą, a także w szczególnym znaczeniu kapituły kruszwickiej, która później stała się wprawdzie kolegiacką, ale miała świadomość, że niegdyś była katedralną, dlatego wśród wszystkich kapituł kolegiackich w Polsce zajmowała pierwsze miejsce, używając wymownego tytułu „prześwietna”.

 

Taki stan źródeł spowodował, że powstawały i nadal powstają przeróżne, nieraz karkołomne, hipotezy ilustrujące początek diecezji na Kujawach.

 

Niestety, nie brak takich historyków, którzy odrzucają możliwość istnienia diecezji z siedzibą w Kruszwicy. To dziwne, ale należał do nich ksiądz Zenon Chodyński, który znał przecież dobrze tradycję kruszwicko-włocławską. Uważał on, że pierwszą i jedyną diecezją na Kujawach jest diecezja włocławska. Jednakże powstanie tej diecezji, według niego, miało nastąpić za czasów Bolesławą Śmiałego, czyli około 1075 r. Zastrzegał się jednak, że w przyszłości mogą jakieś nowo odkryte źródła wykazać, że prawdziwe jest inne stanowisko. Podobne stanowisko reprezentował też Wojciech Kętrzyński, dowodząc, że to Władysław Herman fundował we Włocławku diecezję około 1085 r. oraz Fryderyk Papee, który, idąc jeszcze dalej, przyjął rok 1123 jako początek biskupstwa kujawskiego z siedzibą we Włocławku.

 

W ostatnich latach z bardzo oryginalną koncepcją dotyczącą sposobu wyjaśnienia tego problemu wystąpił znakomity mediewista polski Gerard Labuda. Lojalnie jednak stwierdził, że są to jego przypuszczenia. Punktem wyjścia dla jego rozumowania stała się bulla z 1133 r. i założenie, że w tym czasie w Magdeburgu dobrze znano sytuację Kościoła w Polsce. Zdaniem więc Labudy, obydwie diecezje kujawskie, które zostały wymienione we wspomnianej bulli, tak kruszwicka, jak i włocławska, powstały w jednym czasie, a więc w 1123 r. i to za sprawą Bolesława Krzywoustego. Przedtem żadna z nich nie istniała, bo jak powiada ten uczony, nie wymieniła ich kronika Galla. Wspomnienia diecezji kujawskiej w Kronice Wielkopolskiej odrzucił, uznając ten dokument za mało wiarygodny. Przyjął natomiast, że obydwie diecezje miały, jako swój cel nadrzędny, działalność misyjną.

 

I tak diecezja kruszwicka miała obejmować całe Kujawy i Pomorze Gdańskie, gdzie była jeszcze potrzebna działalność misyjna. Natomiast Włocławek, ale według Labudy, ten leżący po prawej stronie Wisły, był stolicą diecezji, która swoim zasięgiem obejmowała ziemię dobrzyńską i ziemię chełmińską, prowadząc tam także działalność chrystianizacyjną, zwłaszcza wśród plemion pruskich. Ponieważ wkrótce okazało się, że trzy stosunkowo blisko siebie położone diecezje, a więc Kruszwica, Włocławek i Płock, to zbyt dużo, dlatego postanowiono zredukować ich liczbę. Uczyniono to w ten sposób, że zniesiono diecezję we Włocławku, a jej terytorium włączono do biskupstwa płockiego. Jednocześnie biskupa włocławskiego, Wernera, przeniesiono do Płocka. Stało się to po 1148 r. Natomiast diecezję z Kruszwicy przeniesiono do Włocławka, ale lewobrzeżnego, dając jej nazwę włocławskiej. Ta zmiana miała nastąpić w latach 1168-1185, gdy w Polsce bawił legat papieski Reinold, a może nawet na synodzie łęczyckim w 1180 r.

 

Najnowszą próbę rozwiązania problemu podjął Peter Kriedte w swojej, znakomitej zresztą i wyczerpującej, pracy poświęconej władztwu biskupów włocławskich na Pomorzu. Zajmując się w pierwszym rozdziale swojego dzieła przeglądem źródeł dotyczących interesującej go sprawy, odrzucił także możliwość istnienia biskupstwa kruszwickiego, uznając jedynie to, że ośrodek ten dostarczył nowo powstałej na początku XII w. diecezji włocławskiej świątyni katedralnej i grona duchownych, którzy przez pewien czas pełnili rolę kapituły katedralnej nowej diecezji.

 

Historykiem, który także odrzucił możliwość jedenastowiecznego pochodzenia diecezji w Kruszwicy, okazał się też Zygmunt Sułowski. Ten, swoiście interpretując bullę z 1148 r., uznał, że diecezja mogła nosić inną, aniżeli „włocławska, nazwę. Opierając się na uznaniu prawdziwości tradycji kruszwickiej, przyjął, że diecezja ta powstała w 1123 r., najprawdopodobniej w Kruszwicy, ale już biskup Werner myślał o przeniesieniu jej do Włocławka, co jednak, zdaniem niektórych, nastąpiło pewnie za biskupa Onolda, Zatem nie brakowało i nie brakuje znaczących historyków, jak chociażby Gerard Labuda, który nadał nawet charakterystyczny tytuł jednemu z rozdziałów swojej pracy Rzekome biskupstwo w Kruszwicy, którzy negują jedenastowieczne biskupstwo na Kujawach.

 


3. Diecezja kruszwicka

 

Na szczęście dla naszej diecezji, większość badaczy szuka dowodów na to, że korzeniami swoimi sięga ona XI wieku. Punktem wyjścia rozważań nad możliwością istnienia diecezji na Kujawach z siedzibą w Kruszwicy jest zanik działalności diecezji kołobrzeskiej, co według najnowszych ustaleń Gerarda Labudy miało nastąpić w latach 1007-1013.

 

Niekwestionowany przez nikogo upadek tego biskupstwa i związane z tym pozbawienie opieki duszpasterskiej, a także zanik wszelkiej pracy misyjnej na Pomorzu, każe zapytać, co powstało w jego miejsce. Bo rzeczą nie do pomyślenia było, aby tej miary monarcha co Bolesław Chrobry, który w swoich planach politycznych brał pod uwagę rolę Kościoła, mógł to pozostawić swojemu losowi. Niektórzy jednak uważają, że biskup kołobrzeski nie musiał opuszczać diecezji, ponieważ Gdańsk nie odpadł od Polski. Wprawdzie nie ma śladów trudności w prowadzeniu chrystianizacji na Pomorzu Gdańskim, ale też nie ma pewności, czy chrześcijaństwo było tam już ugruntowane. To pytanie można postawić chociażby na podstawie wiadomości, że biskup Wojciech, bawiąc na początku 997 r. w Gnieźnie, miał tam ochrzcić niewiadomego imienia księcia pomorskiego, gdy ten przebywał tu, aby poślubić polską księżniczkę. Kiedy zaś przejeżdżał przez Gdańsk, udając się z pracą misyjną do pogańskich Prusów, miał w Gdańsku ochrzcić wielu pogan. Znając te fakty, można wyprowadzić wniosek, iż po załamaniu się biskupstwa kołobrzeskiego uznano, że będzie bezpieczniej utworzyć nowy ośrodek diecezjalny w terenie, gdzie wiara była już ugruntowana. Bez wątpienia nadawały się do tego najlepiej Kujawy, gdzie głównym ośrodkiem była Kruszwica.

 

Gród ten, położony nad Gopłem i na skrzyżowaniu szlaków handlowych, owiany wieloma legendami, bez wątpienia już w czasach rzymskich mógł być znacznym emporium handlowym, potem ośrodkiem plemienia Goplan i większą osadą przemysłowo-handlową.

 

Ponadto nie można zapominać io tym, że biskupi kołobrzescy musieli mieć jakieś dobra w obszarze ziem nawróconych, gdzie władza monarsza była już dobrze zorganizowana. A tym wymaganiom, jak to uzasadnił Karol Górski, odpowiadały Kujawy.

 

Stąd też najliczniejsza jest grupa tych historyków, którzy przyjmują istnienie diecezji kruszwickiej i łączą jej powstanie z upadkiem diecezji w Kołobrzegu.

 

Adam Naruszewicz, Stanisław Smolka, częściowo też Władysław Abraham oraz wielu innych uczonych, opierając się na Kronice Wielkopolskiej, przypisywali powstanie diecezji Mieczysławowi II w czasie, gdy był królem Polski, to jest około 1027 r. Jeszcze dalej poszli Antoni Małecki, ks. Stanisław Kujot i ks. Kamil Kantak, którzy przesunęli w swoich poglądach erekcję diecezji na czasy Bolesława Chrobrego. Do spopularyzowania tego poglądu najbardziej przyczynił się numizmatyk Marian Gumowski i ci, którzy prowadzili prace archeologiczne w Kruszwicy. Pierwszy z nich oparł się na dowodach, jakich dostarczyła numizmatyka. Uznał on bowiem, że niektóre z jedenastowiecznych monet, licznie odnajdywanych, zwanych denarami krzyżowymi albo krzyżówkami, bite były w mennicy biskupów kruszwickich. Przekonywujące dowody Gumowskiego zostały uznane przez nowszych historyków parających się tą kwestią, zwłaszcza przez ks. Librowskiego. Należy jednak też powiedzieć, że powyższe twierdzenia Gumowskiego spotkały się ze sprzeciwem nowszych numizmatyków, zwłaszcza Ryszarda Kiersnowskiego, który zdecydowanie odrzucił autentyczność jedenastowiecznych monet biskupów kruszwickich. Twierdzenia nowożytnej numizmatyki jednakże nie mogą przechylić szali na niekorzyść Kruszwicy. Bowiem w związku z millennium Polski w mieście tym miały miejsce badania archeologiczne o dużym zakresie, które przyniosły wiele odkryć.

 

Badania archeologiczne ustaliły, że Kruszwica była znaczącym ośrodkiem na mapie Polski jedenastowiecznej. Posiadała dwie kolegiaty, a mianowicie św. Wita na podgrodziu, gdzie pierwotnie była katedra, i św. Piotra przy po benedyktyńskim kościele, po jego przejściu w ręce duchowieństwa diecezjalnego.

 

Na podstawie tych danych archeologicznych Karol Górski przyjął, że po śmierci biskupa kołobrzeskiego, już Bolesław Chrobry myślał o obsadzeniu tego biskupstwa, tyle że ten nie rezydowałby w Kołobrzegu, a na Kujawach, może w Dźwierzchnie lub Parchaniu, a potem, już za panowania Mieczysława Il, w Kruszwicy. Autor ten przyjął, że określenie granic tego, już kruszwickiego, biskupstwa, mogło nastąpić później, a mianowicie podczas pobytu w Polsce legatów Stolicy Apostolskiej zaproszonych tu przez Bolesława Śmiałego.

 

Cała też tradycja kruszwicko-włocławska rozpoczynająca się od XII wieku, łącząca dzieje tych dwóch stolic biskupich, zdaje się w dużym stopniu uwierzytelniać jedenastowieczne pochodzenie diecezji kujawskiej z siedzibą w Kruszwicy.

 

O samych dziejach diecezji w Kruszwicy nic powiedzieć nie umiemy. Składała się ona z jednego archidiakonatu i bliżej nieokreślonej liczby parafii, które nie były jeszcze ściśle określone pod względem okręgu parafialnego.

 

Zatem, nie ignorując różnych krytycznych opinii próbujących negować diecezję w Kruszwicy, nie posiadamy bynajmniej wystarczających podstaw, aby zrezygnować z uznania starożytnych korzeni diecezji włocławskiej, tym bardziej, że wielu nowszych badaczy dziejów Kościoła w Polsce, przychyla się na stronę twierdzenia, że diecezja w Kruszwicy stanowiła kontynuację diecezji kołobrzeskiej. Zaś kruszwicka została wznowiona przez legata Idziego i wkrótce otrzymała nową stolicę we Włocławku.

 

Ale i kolejny problem, kiedy iw jakich okolicznościach nastąpiła translacja diecezji do Włocławka, stanowi przedmiot polemiki wśród historyków.

 

Już nasz znakomity Jan Długosz pisał, że nie wiemy, kiedy biskupstwo zostało przeniesione z Kruszwicy do Włocławka. Jeżeli więc w tamtych czasach nie znał tak dociekliwy badacz źródeł, jakim był autor Roczników, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego, przekazów na ten temat, to tym bardziej dzisiaj zdani jesteśmy na snucie hipotez.

 

Ponieważ archeologia potwierdza zdanie wielu badaczy, że Kruszwica ze swoim ośrodkiem diecezjalnym przetrwała szczęśliwie okres przesilenia politycznego w Polsce w latach trzydziestych XI w., dlatego czasu przeniesienia stolicy biskupstwa do Włocławka szukać należy u schyłku XI lub na początku XII wieku.

 

Stawiane są trzy hipotezy. Pierwsza, zdaje się, że najtrafniejsza, głosi, że nastąpiło to najwcześniej w latach dziewięćdziesiątych XI w., po zniszczeniach Kruszwicy w następstwie wojny Władysława Hermana ze Zbigniewem. Przeniesienie diecezji z miasta, które przecież można było odbudować, uważają niektórzy za swoisty akt zemsty na ośrodku, który poparł zbuntowanego syna książęcego.

 

W tym miejscu przypomnieć należy, że spłonęła wtedy katedra św. Wita (1096). W prawa świątyni biskupiej wszedł niebawem w Kruszwicy, wspaniały jak na owe czasy, pobenedyktyński kościół św. Piotra. A stało się to dlatego, że Włocławek nie posiadał wówczas kościoła odpowiedniego dla biskupa i musiało sporo czasu upłynąć, aby ośrodek włocławski do pełnienia stolicy biskupstwa przygotować.

 

Widomym i do dziś istniejącym śladem, że kościół św. Piotra stał się katedrą, jest po dni nasze istniejąca tam kapituła. Wspomniana została w 1185 r. jako Crusviciensis Monasterii Beati Petri. Zdaniem Władysława Abrahama to sformułowanie może świadczyć, że kapituła ta powstała w XI w., kiedy duchowieństwo katedralne wiodło życie wspólne na wzór zakonów. Wskazywałoby to także, iż ta kapituła należy do rzędu tych najstarszych. W stosunku do kapituły włocławskiej takiego określenia już nie użyto, ponieważ tu praktyki wspólnoty kapitulnej nie było.

 

Następna hipoteza przyjmuje, że o Włocławku pomyślano dopiero, gdy Bolesław Krzywousty, przy pomocy przebywającego w Polsce legata Idziego z Tuskulum, porządkował sprawy kościelne. Wtedy to, w 1123 r., stara diecezja kruszwicka, pozostając w dotychczasowych granicach, otrzymała nową stolicę, od której wzięła nazwę. Zdaje się, że najprawdopodobniej w tym roku urzeczywistniono dawniejsze zamierzenia Bolesława Krzywoustego. Nie jest jednak wiadomo, czy diecezja otrzymała w 1123 r, dokument erekcyjny.

 

Najmniej prawdopodobne jest to twierdzenie, które przyjmuje, że Włocławek stał się stolicą diecezji dopiero za biskupa Onolda w połowie XII w. około 1169 r. Zwolennicy tego sposobu myślenia opierają się głównie na tym, że biskupi aż do tego czasu używali tytulatury „biskup kruszwicki'. Bezzasadność takiego twierdzenia, jakoby aż do tego czasu stolicą diecezji była Kruszwica, jak też poglądów, że na małych Kujawach przez czas pewien były dwie diecezje, wykazał w swoich pracach ks. Stanisław Librowski.

 

Jest rzeczą oczywistą, że ta diecezja należała do metropolii gnieźnieńskiej. Dokładnych granic tej diecezji ustalić się nie da. Chociaż uzasadniona jest hipoteza, że w pewnym sensie diecezja ta wyrosła na gruzach diecezji kołobrzeskiej, to jednak z jej terytorium mogła tylko przejąć Pomorze Gdańskie. Kujawy nie wchodziły do diecezji kołobrzeskiej i zapewne należały do archidiecezji gnieźnieńskiej. Możemy więc przyjąć, że diecezja kruszwicka sięgała od Kujaw do Bałtyku, ciągnąc się wzdłuż lewego brzegu Wisły. Wiele wskazuje na to, że sam Włocławek, przynajmniej w ostatnim okresie istnienia diecezji kruszwickiej, mógł należeć do diecezji płockiej.

 


4. Diecezja kujawsko-pomorska

 

Powszechnie przyjmuje się już, że diecezja z siedzibą we Włocławku powstała za czasów Bolesława Krzywoustego, kiedy w Polsce, w latach 1123-1125 r. bawił legat papieski Idzi z Tuskulum. Wspomniano wyżej, omawiając sprawy związane z diecezją w Kruszwicy, trudności z ustaleniem, jaka jest cezura czasowa oddzielająca siedzibę diecezji w Kruszwicy i Włocławku. Jedno jest pewne, że w świetle niepodważalnego dokumentu, jakim jest bulla protekcyjna dla biskupstwa włocławskiego z 1148 r. podwaliny pod diecezję w jej nowym miejscu kładli wspomniany książę i przedstawiciel Stolicy Apostolskiej.

 

Jej powstanie, niezależnie, czy formalnie było to przeniesienie z Kruszwicy, czy też utworzenie nowej, stanowiło przejaw zainteresowań księcia sprawami kościelnymi w Polsce, chociażby pod kątem polskiej racji stanu i wykorzystania Kościoła w sprawach politycznych. Chodziło o chrystianizację północnych i zachodnich rubieży Polski. Wątek ten przewijał się już w poprzednich rozważaniach. Tym razem Bolesław Krzywousty pamiętał tak o Pomorzu Wschodnim, czyli Gdańskim, dla którego postarał się o diecezję we Włocławku, która swoimi granicami objęła tamte tereny, jak i o Pomorzu Zachodnim, czyli Szczecińskim, któremu służyć miała diecezja lubuska.

 

Nie ma, niestety, bulli erekcyjnej diecezji włocławskiej. Zresztą żadna z najstarszych polskich diecezji takiej nie posiada. Sądzić raczej należy, że nie zachowały się do naszych czasów, skoro inne, zwłaszcza na zachodzie Europy, diecezje w tamtych czasach powstające, takowe posiadają. Jesteśmy jednak w o tyle korzystnej sytuacji, że w niewiele ponad dwadzieścia lat później, w 1148 r. diecezja otrzymała bullę protekcyjną papieża Eugeniusza III, wystawioną dla biskupa włocławskiego Wernera, z której dowiadujemy się o ustaleniach z czasu pobytu legata Idziego w Polsce i o tym, że Stolica Apostolska zaaprobowała zapadłe wówczas postanowienia. Stąd niektórzy wspomnianą bullę są skorzy nazwać spóźnionym aktem erekcyjnym diecezji.

 

Zgodna jest też opinia historyków, że według tej bulli można wnioskować, iż opisywana przez nią diecezja nie jest nową, ale przeniesioną na inne miejsce dawną diecezją, zasadniczo w jej dawnych granicach, oraz, że teraz nosiła urzędową nazwę diecezji włocławskiej. Dlatego bulla z 1148 r. w pewien sposób wyjaśniała i sankcjonowała zarówno utworzenie diecezji w Kruszwicy, jak i jej przeniesienie do Włocławka. Wystawca bulli mógł domniemywać, że odbiorcy tego dokumentu dobrze wiedzą, czego dotyczy i dlatego stanowi on w pewnym sensie spóźniony dokument erekcyjny dla diecezji, która swoje uposażenie otrzymała od monarchów jeszcze w poprzednim wieku. Zdaniem ks. Librowskiego, biskup Werner prosił Stolicę Apostolską o ten dokument dlatego, aby zapewnić całość diecezji, do której, jako dawnej kruszwickiej, należało także Pomorze Gdańskie. A ta część Polski zawsze miała tendencję do utworzenia osobnej diecezji. Bulla ta zabezpieczała prawa diecezji nad Bałtykiem.

 

To niebezpieczeństwo ujawniło się szczególnie wówczas, kiedy w Prusach osiedlił się zakon krzyżacki, tworząc tu silne państwo. Zamiast prowadzić dzieło misyjne, dla którego został tu sprowadzony, opanował nawet Pomorze Gdańskie, prowadząc nie akcję chrystianizacyjną, ale germanizacyjną. Jednakże archidiakonat pomorski pozostawał pod ciągłą opieką duchową biskupów z Włocławka. W ten sposób diecezja pozostawała jedyną rzeczniczką także polskości na tym terenie. A Krzyżacy czynili próby, zwłaszcza po 1309 r., kiedy zdobyli Pomorze Wschodnie, czyli Gdańskie, oderwania tych terenów od Włocławka i stworzenia osobnej diecezji w Gdańsku lub w Gniewie i podporządkowania jej metropolii ryskiej. Prowadzili w tym kierunku nawet akcję dyplomatyczną u Stolicy Apostolskiej, na szczęście bez rezultatu. Stwarzali też duże utrudnienia w sprawowaniu jurysdykcji kościelnej na tym terenie. Jednakże diecezja włocławska obroniła swoje prawa, chociaż dopiero pokój toruński Z 1466 r., przywracający Pomorze Gdańskie Polsce, położył kres tym zabiegom. Diecezja więc, po mimo zmienionej nazwy, zachowała swój poprzedni charakter misyjny w stosunku do północnych terenów polskich.

 

Nazwa diecezji, według cytowanej bulli brzmiała „włocławska” i tak właściwie przez wieki całe ją nazywano. Jednak okoliczności spowodowały, że biskupi włocławscy, jeszcze po 1148 r. nieraz nazywali się, w nawiązaniu do dawnej stolicy, kruszwickimi. Niekiedy używano nazwy od dzielnicy kujawskiej, dlatego pisali się biskupami kujawskimi. Kiedy zaś podstępna polityka Krzyżaków stwarzała zagrożenie oderwania od Włocławka Pomorza, biskupi, zresztą nawet na żądanie czynników politycznych, nazywali się biskupami kujawskimi i pomorskimi, a diecezję kujawską i pomorską Sprawowanie opieki duszpasterskiej na Pomorzu przez polskiego biskupa z Włocławka, bez wątpienia stanowiło obronę polskości podczas kolonizacji niemieckiej z czasów okupacji krzyżackiej, a katolicyzmu podczas reformacji.

 

Diecezja z siedzibą we Włocławku w dalszym ciągu pozostawała w metropolii gnieźnieńskiej, będąc z nią, zwłaszcza poprzez arcybiskupów, często uprzednio biskupów włocławskich, w bliskich kontaktach.

 


5. Diecezja kujawsko-kaliska

 

Zmiany w organizacji kościelnej na ziemiach polskich zostały spowodowane względami politycznymi i to niezależnymi od samej Polski. Chociaż diecezja zachowała, wbrew usiłowaniom niemieckim, swoją jedność, pomimo kordonów politycznych, po pierwszym rozbiorze Polski, w czasach Księstwa Warszawskiego oraz w początkowym okresie po Kongresie Wiedeńskim już za czasów tzw. Królestwa Polskiego, to jednak było oczywistym, że wobec przemożnej siły państw zaborczych i ówcześnie panujących trendów wolnomyślnych, muszą nastąpić zmiany w sieci diecezji na terenach stanowiących dawniej Rzeczypospolitą Polską.

 

To, co nastąpiło niebawem, w 1818 i 1821 r., było następstwem zabiegów dyplomacji państw zaborczych, zwłaszcza Rosji i Prus, u Stolicy Apostolskiej. Powoływano się zwłaszcza na tzw. Konwencję Petersburską, która jednostronnie orzekała, że nie może hierarcha kościelny, który ma rezydencję w jednym państwie, sprawować jurysdykcji kościelnej na terenie innego państwa.

 

Że strony rosyjskiej, bo to nas interesuje z uwagi, że stolica diecezji, Włocławek, znalazła się w Królestwie Polskim, złączonym unią personalną z cesarstwem rosyjskim, była brana pod uwagę jeszcze inna sprawa. Cesarz rosyjski bowiem nadał nowemu tworowi politycznemu, jakim było tzw. Królestwo Polskie, zwane niekiedy także Królestwem Kongresowym, konstytucję, która przewidywała koronację na króla. Do tego zaś był potrzebny arcybiskup metropolita. A takiego w granicach królestwa nie było. Stolica metropolii, Gniezno, leżała w Prusach. Stąd zabiegi dyplomacji rosyjskiej szły w kierunku powołania tu nowej metropolii i nowej cyrkumskrypcji granic. Począwszy od 1816 ., prowadzono rozmowy dyplomatyczne pomiędzy Rosją a Stolicą Apostolską, w następstwie których papież ustanowił metropolię warszawską, a bullą Ex imposita nobis z 30 VI 1818 r. dokonał nowego rozgraniczenia diecezji na terenie Królestwa, z jednoczesnym odłączeniem od dawnych macierzystych diecezji tych jej części, które znalazły się za granicą.

 

Te postanowienia Stolicy Apostolskiej najbardziej dotyczyły diecezji włocławskiej. Podczas rozmów dyplomatycznych zanosiło się nawet, że wobec sytuacji, że na terenie zaboru rosyjskiego pozostał Włocławek tylko z niewielką liczbą parafii, diecezja zostanie zniesiona. Obawy takie żywiła kapituła włocławska, która pisała do swojego ordynariusza, rezydującego w Warszawie, biskupa Franciszka Malczewskiego: „katedra Twa, Pasterzu, ma być z posady swej ruszona, na inne miejsce przeniesiona i imię nawet starożytnego kościoła włocławskiego zagubione”. Ostatecznie jednak diecezja się ostała, tyle, że w bardzo zmienionych granicach. Wspomniana wyżej bulla Ex imposita nobis nadawała diecezji nową nazwę, teraz brzmiącą „włocławska, czyli kaliska” oraz zupełnie zmieniała jej granice. Do niewielkiej, bo liczącej tylko około 45 parafii ze starego terytorium, dodała 272 parafie należące dawniej do archidiecezji gnieźnieńskiej, okręg częstochowski, należący ostatnio do diecezji wrocławskiej, a składający się z 10 parafii diecezji krakowskiej oraz 1 filii z dawnej diecezji wrocławskiej, 3 parafii z diecezji poznańskiej i parafię Duninów z diecezji płockiej. Ostateczny jednak kształt został nadany przez wykonawcę bulli, którym został ustanowiony dawny biskup włocławski, w 1818 r. mianowany pierwszym arcybiskupem metropolitą warszawskim, Franciszek Skarbek Malczewski, o którym mówiono, że szczególnie hojnie wyposażył swoją starą diecezję.

 

Można postawić pytanie, czy była to jeszcze dawna diecezja włocławska. Władze preferowały nazwę „diecezja kaliska” Ponadto zalecono, aby Kalisz, miasto ludniejsze od Włocławka, a przy tym stolica województwa, stało się rezydencją biskupa. Układ przestrzenny diecezji, największej w Królestwie Polskim, w niczym nie przypominał dawnych granic. Jeżeli przedtem była zorientowana ku północy i sięgała Bałtyku, to teraz rozciągała się daleko na południe, aż za Częstochowę. Jedynie katedra, kapituła katedralna oraz seminarium duchowne pozostały we Włocławku. Wprawdzie czyniono próby przeniesienia ich do Kalisza, ale usiłowania te spełzły na niczym. Tradycja Włocławka i Kujaw była jednak na tyle silna, że niebawem w nazewnictwie diecezji, także urzędowej, utrwalił się tytuł „diecezja kujawsko-kaliska, a i biskupi od połowy XIX wieku zaczęli rezydować we Włocławku.

 

Taki stan przetrwał do następnej regulacji granic diecezji polskich, co miało nastąpić dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

 


6. Diecezja włocławska

 

Podczas niewoli narodowej diecezja nasza była największą i w chwili odzyskania niepodległości przez Polskę liczyła 1 614 000 wiernych, obejmując 390 parafii i 39 dekanatów, nie wspominając już o wielkiej odległości stolicy diecezji od najdalej na południe wysuniętych parafii. Biskupi polscy widzieli niedogodność stąd płynącą i jeszcze zanim Polska odzyskała nieodległość, gromadząc się na konferencjach, przygotowywali plany przyszłych korektur organizacji diecezji polskich. Oczywistym było, że w pierwszym rzędzie dotyczyć to będzie największej diecezji, mianowicie kujawsko-kaliskiej. W opracowywanych projektach, autorstwa kilku biskupów, przewidywano zwiększenie liczby diecezji i taką korekturę ich granic, aby zmniejszyć odległość pomiędzy siedzibami biskupów a parafiami. Założenie idealne, ale często niewykonalne.

 

To może nieco dziwić, ale największe zmiany w diecezji przewidywał projekt biskupa włocławskiego, Stanisława Zdzitowieckiego. Może dlatego, że odczuł ten gorliwy biskup na swoim przykładzie, ile utrudnień natury duszpasterskiej niesie kierowanie tak bardzo obszerną diecezją. Dlatego przewidywał on oddanie całej południowej części diecezji kujawsko-kaliskiej nowym diecezjom w Częstochowie, Łodzi i Kaliszu. Diecezja zaś włocławska miała składać się z 10 dekanatów dawnego biskupstwa, a mianowicie z dekanatu włocławskiego, brzesko-kujawskiego, radziejowskiego, piotrkowsko-kujawskiego, chodeckiego, nieszawskiego, izbicko-kujawskiego, kolskiego, konińskiego i tuliszkowskiego. Przewidywał przyłączenie doń dekanatów lipnowskiego, mazowieckiego i dobrzyńskiego z diecezji płockiej, oraz dekanatu gniewkowskiego i kruszwickiego z archidiecezji gnieźnieńskiej.

 

Tych projektów było wiele. Po kilku latach owych polemik, które szły równolegle z pracami nad przygotowaniem konkordatu pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską, ostatecznie opracowano w 1924 r. Propositum delimitationis jam existentium in Republica Poloniae provinciarum ecclesiasticarum dioecesumque nec non erigende novae provinciae ecclesiasticae novarumque dioecesium, który miał być podstawą przyszłej bulli cyrkumskrypcyjnej i ułożenia stosunków kościelnych w Polsce.

 

Już 11 II 1925 r. podano oficjalnie, że dnia 10 II tegoż roku został w Rzymie zawarty konkordat pomiędzy Polską a Watykanem, podpisany ze strony watykańskiej przez kardynała Gaspariego, a ze strony polskiej przez ambasadora przy Watykanie Skrzyńskiego i delegata rządu, posła Stanisława Grabskiego, niebawem podany do wiadomości i opublikowany także w urzędowym organie diecezji.

 

Uregulowanie stosunków dyplomatycznych z pewnością przyspieszyło załatwienie spraw czysto kościelnych. Nastąpiło to mocą bulli Vixdum Poloniae unitas, wydanej przez papieża Piusa XI dnia 28 X 1925 r., która wprowadzając nowy podział metropolii i diecezji polskich, określiła także nowe granice naszej diecezji, przywracając jej nazwę „włocławska” Diecezję tworzyły teraz następujące dekanaty: włocławski, ale bez parafii Duninów, brzeski, chodecki, nieszawski, piotrkowski (na Kujawach), radziejowski, kaliski, koźminecki, stawiszyński, stawski, izbicki, kolski, koniński, tuliszkowski, sieradzki, szadkowski, warcki, złoczewski, słupecki, zagórowski, turecki i uniejowski, ale bez parafii Bałdrzychów i Wartkowice i dekanat kłodawski z diecezji łódzkiej. Ponadto do diecezji weszły parafie zawiślańskie z diecezji płockiej, a więc: Bobrowniki, Chełmica Wielka, Ciechocin, Czernikowo, Dobrzejewice, Działyń, Grochowalsk, Karnkowo, Kikół, Lipno, Łążyn, Mazowsze, Nowogród, Osiek nad Wisłą, Ostrowite (Lipnowskie), Szpetal Górny, Sumin, Wielgie, Wola i Zaduszniki. Tak uformowana diecezja została włączona do metropolii gnieźnieńskiej i poznańskiej.

 

Granice diecezji włocławskiej pozostały niezmienione do 1992 r. Papież Jan Paweł Il bullą Totus Tuus Poloniae Populus, z dnia 25 Ill 1992 r., dokonał reorganizacji diecezji i prowincji kościelnych w Polsce.

 

Powrócono bowiem do dawnej koncepcji utworzenia diecezji w Kaliszu, co z konieczności pociągało za sobą zmiany granic naszej diecezji. Dochodziły wieści o spodziewanych nowych diecezjach w Toruniu i Łowiczu, a więc także w niedalekim sąsiedztwie diecezji. I to dawało do myślenia, że iw tych okolicach może dojść do pewnych zmian. Propozycji i rozmów na ten temat, jakie zapewne były w fazie przygotowania, nie znamy. Trzeba zaczekać aż udostępnione będą akta nuncjatury ztego czasu, gdzie zapewne będą wszystkie materiały szczegółowe.

 

Nowa organizacja kościelna w Polsce, połączona z erygowaniem nowych prowincji kościelnych i nowych diecezji została przeprowadzona z dniem 25 marca 1992 r. Tego bowiem dnia nowa bulla cyrkumskrypcyjna Totus Tuus Poloniae Populus papieża Jana Pawła Il, ogłoszona specjalnym listem papieskim do Kościoła w Polsce, dokonała wiele zmian w organizacji kościelnej w Polsce. Nie ma tu miejsca na podawanie wszystkich szczegółów, ale wypada wspomnieć, że nie tylko przybyło diecezji, ale także metropolii w Polsce, których przybyło osiem i jedna archidiecezja bezpośrednio poddana Stolicy Apostolskiej. Wykonanie tych decyzji pozostawiono nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce, arcybiskupowi Józefowi Kowalczykowi, który podał szczegóły bulli papieskiej.

 

Nas najbardziej dotyczą postanowienia o diecezji włocławskiej, a były to nie tylko decyzje terytorialne, ale także personalne.

 

Diecezja włocławska pozostała w gnieźnieńskiej prowincji kościelnej, jako jedyna diecezja sufragalna, ale tym razem poniekąd przywrócono dawny zwyczaj przechodzenia biskupów z Włocławka do Gniezna, bowiem dotychczasowy ordynariusz włocławski Henryk Muszyński został przeniesiony na stanowisko arcybiskupa gnieźnieńskiego. Tego samego dnia wyniesiono do godności biskupa włocławskiego księdza Bronisława Dembowskiego.

 

Ponieważ została utworzona nowa diecezja w Kaliszu, włączona do poznańskiej prowincji kościelnej, określono jednocześnie, że będzie ona składała się między innymi z dekanatów dotychczas należących do diecezji włocławskiej, a mianowicie chodzi o dekanaty błaszkowski, kaliski I i kaliski ll, koźminkowski, stawiszyński i złoczewski, czyli łącznie sześć dekanatów, w tym sanktuarium św. Józefa Kaliskiego, pierwszorzędnego patrona diecezji włocławskiej. Decyzją też Stolicy Apostolskiej, wyrażonej we wspomnianym Komunikacie punkcie X, kapłani pracujący w parafiach przyłączonych do diecezji kaliskiej tym samym zostali do niej inkardynowani.

 

Idąc alfabetycznie, wg Rocznika Diecezji Włocławskiej z 1991 r., dekanat w Błaszkach obejmował wówczas 9 parafii. Błaszki z 7450 mieszkańcami, Brzeziny (3016), Giżyce (3241), Gruszczyce (1180), ilwanowice (4600), Kalinowa (1140), Sobiesęki (1300), Staw (3164) i Wojków (3264). Razem więc mieszkańców było 28 355. Kapłanów tam pracujących było 14.

 

O wiele liczniejsze były dekanaty kaliskie. I tak do dekanatu kaliskiego I należało 11 parafii, w tym 6 w samym Kaliszu, pozostałe zaś w miejscowościach podkaliskich. W Kaliszu parafia Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, siedziba kolegiaty i sanktuarium św. Józefa liczyła 9600 mieszkańców, parafia św. Mikołaja (9850), parafia Świętej Rodziny (11 126), Najświętszej Marii Panny Królowej Polski (5800), parafia św. Stanisława BM (5130), parafia bł. Michała Kozala BM (987), Borków (2230), Kokanin (1400), Kościelna Wieś (2135), Pamięcin (2454) i Tykadłów (1183). Razem dawało to 51 895 osób oraz 23 kapłanów diecezjalnych i 2 zakonnych pracujących w parafii.

 

Jeszcze większy był dekanat kaliski Il. Obejmował on parafię św. Gotarda liczącą 5080 osób, parafię Miłosierdzia Bożego (13 345), parafię Opatrzności Bożej (24 000), parafię św. Michała Archanioła, dawny Dobrzec (1360), parafię Narodzenia Najświętszej Marii Panny (2100), parafię Podwyższenia Krzyża Świętego (1860), parafię św. Piotra i Pawła (10 800), ponadto Chełmce (4140), Godziesze Wielkie (3550), Kakawa Stara (1212), Opatówek (5246), Tłokinia (1660). Było tu zatem 73 441 mieszkańców oraz 27 kapłanów, w tym 2 zakonnych i 2 emerytów.

 

Bez wątpienia mniejszym był dekanat koźminkowski z parafiami: Koźminek, z 3966 mieszkańcami, Chlewo (2500), Dębe (3850), Goszczanów (4100), Kosmów (2185), Lisków (4950), Przespolew (2130), Rajsko (3670), Strzałków (780). Było tu zatem 9 parafii, liczących ogółem 28 131 mieszkańców i 13 kapłanów.

 

Dziesięć parafii liczył dekanat stawiszyński. Stawiszyn z 3230 mieszkańców, Blizanów (2230), Brudzew Kaliski (971), Chocz (4312), Goliszew (2300), Kościelec Kaliski (3550), Lipe (1089), Piątek Wielki (1200), Rychnów (1380), Zbiersk (2856). Ogółem zatem dekanat ten miał mieszkańców 20 264 i 12 kapłanów.

 

Ostatnim dekanatem, jaki oddawała diecezja do Kalisza, był dekanat złoczewski, najdalej wysunięty na południe. Należała do niego parafia Złoczew, do której należało 3550 mieszkańców, Brąszewice (1954), Brzeźnio (5230), Burzenin (4800), Godynice (1952), Kliczków Mały (1150), Klonowa (2540), Pyszków (1500), Stolec (3400), Uników (2010). Było tu zatem mieszkańców 28 086 i 14 kapłanów.

 

Ogółem więc diecezja oddawała do nowej diecezji kaliskiej 230 172 wiernych oraz 103 kapłanów diecezjalnych. Z 32 dekanatów oddawała zatem 6, co stanowiło więcej niż jedna piątą diecezji. Teraz diecezja liczyła 26 dekanatów w następujących miejscowościach: we Włocławku dwa dekanaty, Bądkowo, Czernikowo, Golina, Izbica, Kleczew, Kłodawa, Koło, w Koninie dwa dekanaty, Kowal, Lipno, Lubraniec, Nieszawa, Radziejów, Sieradz, Słupca, Sompolno, Szadek, Tuliszków, Turek, Uniejów, Warta, Zagórów i Zduńska Wola.

 

Stan taki utrzymał się do czasu uzupełnienia zmian organizacji Kościoła w Polsce, rozpoczętych w 1992 r. Otóż realizując założenia bulli Totus Tuus Połoniae Populus z 25 Ill 1992 r., papież Jan Paweł Il postanowił w 2004 r. utworzyć w Polsce dwie nowe diecezje, mianowicie bydgoską i świdnicką oraz włączył do nowej metropolii w Łodzi diecezję łowicką. Postanowienia te dotyczyły także diecezji włocławskiej, ponieważ tworząc diecezję w Bydgoszczy, stało się to w głównej części z terytorium archidiecezji gnieźnieńskiej, dlatego celem rekompensaty za utracone parafie, zwłaszcza samą Bydgoszcz, włączono do archidiecezji cztery dekanaty sąsiadujące z diecezji włocławskiej. Tak więc diecezja nasza zmniejszyła się o dekanat goliński, oprócz parafii Kazimierz Biskupi z klasztorem w Bieniszewie, dalej dekanaty kleczewski, słupecki i zagórowski

 

Według Rocznika Diecezji Włocławskiej 2009 liczyła 33 dekanaty i 232 parafii. Jest zatem obecna diecezja włocławska niewspółmiernie mniejsza, aniżeli w 1925 r. nie mówiąc już o sytuacji w czasów diecezji kujawsko-kaliskiej, czy kujawsko-pomorskiej.

 


II TERYTORIUM DIECEZJI

 

Na przestrzeni swojej długiej już historii, diecezja przechodziła wiele przeobrażeń, co widać było najlepiej, przypatrując się jej terytorium i granicom.

 


1. Diecezja kruszwicka

 

Ponieważ diecezja w Kruszwicy nie była w prostej linii następczynią diecezji w Kołobrzegu, stąd, dziedzicząc wiele po niej, jednak nie w pełni pokrywała się z jej granicami. Objęła Pomorze, ale z pewnością tylko jego część wschodnią, a więc Pomorze Gdańskie. Część Pomorza położoną bardziej na zachód pewnie włączono do archidiecezji gnieźnieńskiej. Drugą część składową stanowiły Kujawy, których sercem poniekąd była nowa stolica diecezji, a więc Kruszwica. Możliwe, że Włocławek i jego okolice przez pewien czas mogły leżeć w granicach diecezji płockiej, gdy ta powstała w czasach Bolesława Śmiałego. Bliższe określenie granic, z braku źródeł nie jest możliwe.

 


2. Diecezja kujawsko-pomorska

 

Diecezja włocławska, pozostająca zasadniczo w granicach diecezji kruszwickiej, obejmowała swoim zasięgiem Kujawy z Kruszwicą i Inowrocławiem, ciągnęła się wzdłuż lewego brzegu Wisły aż po Bałtyk, obejmując Gdańsk i Lębork. Kujawy podzielono na dwa archidiakonaty z siedzibami we Włocławku i w Kruszwicy, natomiast pomorska część tworzyła osobny archidiakonat. Zdaje się, że przeniesienie stolicy na nowe miejsce nie zostało entuzjastycznie przyjęte przez samych biskupów kujawskich, Wprawdzie Włocławek stanowił ośrodek politycznie znacznie ważniejszy, ale tradycja kościelną Kruszwicy posiadała większą wymowę. Może już pierwsi biskupi włocławscy rozumieli, że przyjdzie im niejednokrotnie rywalizować z księciem o władanie nad nową stolicą diecezji. Ponadto posiadali oni w Kruszwicy piękny kościół św. Piotra i dwie kapituły. We Włocławku trzeba było wszystko budować od podstaw. Te względy więc, głównie natury psychologicznej, tłumaczą najprościej, dlaczego tak długo biskupi, prawnie erygowanej w 1123 r. diecezji z siedzibą we Włocławku, ciążyli ku Kruszwicy.

 

Terytorium w ciągu wieków istnienia tej fazy diecezji (do 1818 r.) ulegało kilkakrotnie zmianom. Chronologicznie najstarsze zmiany, a raczej straty terytorialne, nastąpiły już w XIII w., a spowodowane zostały nieprzyjazną polityką Krzyżaków. Bo to oni sprawili, że już w 1252 r. biskup sambijski Tetward zajął bezprawnie niektóre tereny położone w rejonie Mierzei Wiślanej, na co skarżył się biskup Michał przed sądem legata papieskiego Hugona. W kilkanaście lat później biskup Wolimir znowu musiał upominać się o zwrot przez biskupa pomezańskiego parafii w rejonie Żuław i niektórych leżących po wschodniej stronie Wisły. Wyroków tych sądów legackich nie znamy, ale można przypuszczać, że wpływy krzyżackie sprawiły, że były one niekorzystne dla diecezji włocławskiej. Za sprawą tychże Krzyżaków diecezja utraciła też na rzecz diecezji kamieńskiej obszerne parafie w Bytowie i Tuchomiu, pomimo przychylnego, na korzyść biskupa Macieja Gołańczewskiego, wyroku Stolicy Apostolskiej. Wprawdzie spór toczył się dalej, a nawet na początku XVI w. parafie te podlegały faktycznie zwierzchnictwu biskupa włocławskiego, postępy protestantyzacji na tym terenie sprawiły, że niebawem znalazły się poza granicami diecezji.

 

Korzystny dla diecezji okazał się spór z diecezją płocką. Ponieważ nie znany dokładnego opisu granic diecezji, trudno opowiedzieć się zdecydowanie, po której stronie była racja, gdy na początku XIV w. spierali się biskupi z Włocławka i Płocka o parafie leżące naprzeciwko Włocławka, po przeciwnej stronie rzeki Wisły. Chodziło o parafie w Szpetalu, Bobrownikach i Przypuście. Jednakże sąd rozjemczy, w osobach arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława i biskupa poznańskiego Domarata, przyznał leżące po prawej stronie rzeki parafie w Szpetalu, Bobrownikach i częściowo parafię Przypust, biskupstwu włocławskiemu, co w 1327 r. zatwierdził papież Jan XXII.

 

Znacznie później, bo w 1444 r., układali się biskupi płocki i włocławski o wsie graniczne należące po stronie włocławskiej do parafii w Białotarsku, zaś po stronie płockiej do parafii w Sokołowie.

 

Jak to mówiono, „od początku świata, a więc od czasów najdawniejszych, posiadali biskupi włocławscy rozległe dobra nad Drwęcą w ziemi dobrzyńskiej i diecezji włocławskiej. Znajdowały się ona w parafiach Ciechocin, Nowogród i Dobrzejewice z filią w Złotorii. Za zgodą kapituł obydwóch diecezji, rodzeni bracia Łubieńscy, Maciej — włocławski i Stanisław — płocki, w 1633 r. porozumieli się i wspomniane parafie także pod względem kościelnym zostały poddane biskupom włocławskim, co także potwierdziła w 1639 r. Stolica Apostolska. Te nowo nabyte przez diecezję parafie, wespół z poprzednio wspomnianymi parafiami leżącymi po prawej stronie rzeki Wisły, tworzyły osobny zawiślański dekanat bobrownicki.

 

Podobna poprzedniej była sytuacja w Wolborzu i okolicznych parafiach, położonych wprawdzie w archidiecezji gnieźnieńskiej, ale należących do uposażenia biskupów kujawskich. A spośród wielu biskupów włocławskich więcej rezydowało w Wolborzu aniżeli we Włocławku. Częściowo było to uzasadnione, ponieważ biskupi, zajęci także sprawami państwowymi, mieli bliżej z Wolborza do Krakowa, Warszawy, Radomia, czy Piotrkowa (Trybunalskiego). Ponieważ nie mieli w swojej rezydencji jurysdykcji kościelnej, sprawiało to często istotną niedogodność. Aby temu zaradzić, dwaj biskupi włocławscy, najpierw Antoni Sebastian Dembowski, a potem następca Antoni Kazimierz Ostrowski, porozumieli się z arcybiskupem gnieźnieńskim Władysławem Łubieńskim. Mocą tego porozumienia, w 1761 r. w zamian za Wolbórz z kolegiatą i okoliczne parafie, które zostały przyłączone kanonicznie do diecezji włocławskiej, ta ostatnia oddała archidiecezji gnieźnieńskiej parafie pograniczne od Bydgoszczy począwszy, do Modzerowa. Zmianę tę zatwierdziła w 1764 r. Stolica Apostolska. Tak więc diecezja powiększyła się o jeden dekanat wolborski, należący najpierw do archidiakonatu kruszwickiego, a potem włączony do archidiakonatu włocławskiego. Ta ostatnia zmiana jednak nie była już istotna wobec rychłych zmian w organizacji diecezji mających nastąpić w następstwie rozbiorów Polski.

 


3. Diecezja kujawsko-kaliska

 

Ze zmian w 1818 r. diecezja nasza wyszła obronną ręką, ponieważ nie sprawdziły się pogłoski o możliwości jej zniesienia. Możliwe, że była w tym zasługa nowego metropolity warszawskiego, a dawnego biskupa włocławskiego, Franciszka Skarbek Malczewskiego, który był wykonawcą nowej bulli cyrkumskrypcyjnej z 1818 r. i on ustalił ostateczne rozgraniczenie diecezji w Królestwie Polskim. Ale była to już zupełnie inna diecezja. Tylko Włocławek, gdzie pozostała katedra i kapituła katedralna oraz seminarium, stanowił łączność z dawną diecezją. Z dawnej pozostało tylko 75 parafii. Cały bowiem dawny archidiakonat pomorski, większość archidiakonatu kruszwickiego, parafie zawiślańskie i część dekanatu wolborskiego zostały od diecezji odłączone. Przeważająca większość terytorium obecnej diecezji, bo 273 parafie, zostały przyłączone z historycznej archidiecezji gnieźnieńskiej, 11 parafii przyłączono z diecezji wrocławskiej, z których 10 należało przed zmianami do diecezji krakowskiej. Wreszcie trzy parafie pochodziły z diecezji poznańskiej. Przy diecezji pozostała, przyłączona już w 1800 r., parafia w Duninowie.

 

Podczas istnienia tej fazy diecezji, nie zanotowano żadnych zmian terytorialnych. Jednak oczywistym się stawało, że takowe nastąpić muszą, jeżeli warunki polityczne na to zezwolą, ponieważ diecezja była olbrzymia, zwłaszcza terytorialnie, co nie ułatwiało pracy duszpasterskiej.

 


4. Diecezja włocławska

 

Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 r. stworzyło możliwość sensownego podziału administracji kościelnej, celem ułatwienia duszpasterstwa. Łączyło się to z koniecznością utworzenia nowych diecezji. Oczywistym było, że odbędzie się to kosztem diecezji kujawsko-kaliskiej, która wówczas liczyła 1 614 000 wiernych, obejmując 39 dekanatów i 390 parafii. W grę wchodziło oddanie części parafii do utworzonej już w 1920 r. diecezji w Łodzi oraz do projektowanych diecezji częstochowskiej i kaliskiej. Projekty tych zmian przedstawiali biskupi polscy. Biskup włocławski Stanisław Zdzitowiecki proponował, aby diecezja składała się teraz tylko z 10 dekanatów dawnego biskupstwa kujawskokaliskiego (Włocławek, Brześć Kujawski, Chodecz, Nieszawa, Piotrków Kujawski, Radziejów, Izbica Kujawska, Koło, Konin i Tuliszków), trzech dekanatów zawiślańskich z diecezji płockiej (Dobrzyń nad Wisłą, Lipno i Mazowsze), dwóch dekanatów z archidiecezji gnieźnieńskiej (Gniewkowo i Kruszwica) oraz z dekanatu kłodawskiego z archidiecezji łódzkiej. Inni biskupi mieli odmienną wizję nowego urządzenia diecezji polskich.

 

Ostatecznie dopiero w 1925 r., po długich debatach przedstawiono projekt Propositum delimitationis jam existentium in Republica Poloniae provinciarum ecclesiasticorum dioecesiumque necnon erigendae novae provinciae ecclesiasticae novcarumque dioecesium. Według tych danych Stolica Apostolska wydała nową bullę cyrkumskrypcyjną, ViIxdum Poloniae unitas, która przywróciła dawną nazwę „diecezja włocławska”, ale równocześnie bardzo zmieniła granice, odłączając szereg parafii do diecezji w Łodzi i Częstochowie.

 

Diecezja częstochowska otrzymała dekanaty: częstochowski, kłobucki, mstowski, brzeźnicki, gidelski, radomskowski, gorzkowicki, bolesławiecki, praszkowski, wieluński, wieruszowski oraz par. Grzymalina Wola z dekanatu bełchatowskiego. Razem czyniło to 123 parafie, 157 kapłanów i 556 310 wiernych. Do diecezji w Łodzi przeszły dekanaty bełchatowski, piotrkowski, tuszyński, łaski, pabianicki, widawski oraz parafie w Bałdrzychowie i Wartkowicach z dekanatu uniejowskiego. Uczyniło to razem 50 parafii, 58 kapłanów i 255 093 wiernych. Ponadto do diecezji płockiej wróciła parafia w Duninowię z 1 kapłanem i4130 wiernymi.


Do diecezji włączono dekanat lipnowski i mazowiecki z diecezji płockiej z 21 parafiami, 19 kapłanami i 53 449 wiernymi oraz dekanat kłodawski z diecezji łódzkiej z 8 parafiami, 10 kapłanami i 32 094 wiernymi.


Taki stan terytorialny był do 1992 r., kiedy to papież Jan Paweł l, bullą Totus Tuus Poloniae Populus z dnia 25 marca 1992 r. dokonał ponownej reorganizacji sieci metropolii i diecezji w Polsce. Naszą diecezja pozostała, jako jedyna, diecezją sufragalną metropolii gnieźnieńskiej, ale została bardzo zmniejszona, ponieważ sześć jej dekanatów, a mianowicie Błaszki z 9 parafiami, Kalisz z 11 parafiami, Kalisz Il z 7 parafiami, Koźminek z 9 parafiami, Stawiszyn z 10 parafiami i Złoczew z 10 parafiami, zo. stały w łączone do nowo powstałej diecezji w Kaliszu. Ojciec Święty przysłał z tej okazji list apostolski do Kościoła w Polsce wyjaśniający sens zmian w polskiej organizacji kościelnej na progu trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.


Nie były to ostatnie zmiany w naszej diecezji. Widocznie w 1992 r. przewidywano utworzenie w Polsce jeszcze innych nowych diecezji, ale odłożono to w czasie. Taki wniosek można wyprowadzić z komunikatu Nuncjatury w Polsce, która powiadamiała, że w realizacji założeń wspomnianej wyżej bulli, papież Jan Paweł II postanowił utworzyć nową diecezję w Bydgoszczy, wydzielając jej terytorium z 12 dekanatów archidiecezji gnieźnieńskiej, 3 dekanatów diecezji pelplińskiej i 1 dekanatu diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Ponieważ archidiecezja gnieźnieńska została tak bardzo uszczuplona, włączono do niej po 4 dekanaty z archidiecezji poznańskiej i diecezji włocławskiej.


Widzimy, że zapowiedziało to zmniejszenie diecezji o cztery dekanaty. Zostały więc, według załącznika do wspomnianego komunikatu, wyłączone w 2004 r. z diecezji dekanat goliński obejmujący 5 parafii, ponieważ parafię Kazimierz Biskupi i klasztor kamedułów w Bieniszewie pozostawiono w dotychczasowej diecezji. Następne wyłączone dekanaty to kleczewski z 6 parafiami, słupecki z 9 parafiami i zagórowski obejmujący 7 parafii. Taki stan diecezji pozostał do chwili obecnej.



III PODZIAŁ DIECEZJI


Diecezja, w różnych fazach swojego istnienia, dzieliła się na różne, mniejsze okręgi administracyjne, zmieniające się w miarę nowych potrzeb, czy zaistniałej sytuacji.



1. Podział diecezji kruszwickiej


Rozciągające się szerokim pasem terytorium diecezji, od Południowych Kujaw, których granice wyznaczały początki Noteci, aż po Gdańsk, wymagało odpowiedniego podziału administracyjnego. W fazie diecezji kruszwickiej nie ma śladów takiego podziału. Zresztą był to okres formowania się nowych ośrodków parafialnych i chrystianizacji jej terenów, zwłaszcza w pomorskiej części. Stąd wówczas jest mowa o jednym archidiakonie, obejmującym obszar całej diecezji, który był urzędnikiem biskupim. Archidiakon był zapewne prałatem w tamtejszej kapitule, chociaż trudno powiedzieć, czy także już w kapitule św. Wita, pierwszej katedralnej. Z pewnością istniał przy kapitule św. św. Piotra i Pawła. Można więc powiedzieć, że diecezja składała się z jednego archidiakonatu, który w historiografii nazywany był archidiakonatem starego typu. Nie było wówczas jeszcze podziału na archidiakonaty okręgowe, obejmujące poszczególne części diecezji, chociaż w tej fazie diecezji można było wyróżnić dwie części składowe, a więc Kujawy i Pomorze.


Nie ma też wiadomości o podziale diecezji na dekanaty i z całą pewnością takowego jeszcze nie było.


Na pewno istniały już parafie, naturalnie w takim pojęciu, jakim w tamtych czasach można o nich mówić. Nie były to jeszcze okręgi o określonych ściśle granicach, a raczej ośrodki duszpasterskie, gromadzące wokół siebie wiernych bliższej, czy dalszej okolicy. Stąd podstawowe będą tu wiadomości o możliwości istnienia w danej miejscowości świątyni w czasach kruszwickich.


Szczegółowe badania pozwalają przyjąć, że w samej Kruszwicy istniał kościół św. Wita, niebawem, bo w XI w. powstała druga świątynia, najpierw przeznaczona dla zakonników benedyktynów, a później oddana diecezji jako katedra, a wreszcie kolejny, już jako parafialny, kościół Najświętszej Marii Panny. Podobnie we Włocławku, drugim ośrodku na Kujawach bardziej się wybijającym, da się zauważyć dwie świątynie, a mianowicie grodową św. Jerzego i benedyktyński kościół św. Jana Chrzciciela. W kujawskiej części diecezji można jeszcze doliczyć się około 20 świątyń. Zbliżoną liczbę świątyń da się ustalić dla pomorskiej części diecezji.



2. Podział diecezji kujawsko-pomorskiej



Archidiakonaty


Po zmianach z 1123 r. diecezja została podzielona na trzy archidiakonaty. Wprawdzie nie stało się to od samego początku, bo o nich, a mianowicie włocławskim i pomorskim, dowiadujemy się dopiero pod koniec XII w., ale były to już archidiakonaty okręgowe, a więc nowego typu, gdzie archidiakoni mieli na swoim terenie władzę własną. Archidiakoni ci jednak mieli także swoje miejsca w kapitule: włocławski w kapitule katedralnej włocławskiej, pomorski, z uwagi, że na Pomorzu kapituły nie było, także w kapitule włocławskiej, na ostatnim miejscu prałackim. Do tego dodać należy archidiakonat kruszwicki, wprawdzie zniesiony przez biskupa Ogierza około 1198—1200 r., ale przywrócony w 1233r. przez biskupa Michała na synodzie w Inowrocławiu. Archidiakon kruszwicki miał swoją stallę prałacką w kapitule kolegiackiej kruszwickiej.

Archidiakonaty, po utworzeniu niżej opisanych oficjałatów, służyły już tylko jako okręgi wizytacyjne.



Oficjałaty


Ten podział na archidiakonaty przetrwał wprawdzie aż do końca diecezji kujawskiej i pomorskiej, ale stosunkowo szybko dosyć duża władza archidiakonów została im ograniczona na korzyść nowego urzędu, wprowadzonego na wzór diecezji europejskich.


Zastępca biskupa, tak w sprawach sądowych, jak i administracyjnych, znany był w Europie zachodniej już wcześniej. Potrzeba jego wprowadzenia zrodziła się także i w Polsce. Otóż w drugiej połowie XIII wieku, z poleceń synodów legackich metropolii gnieźnieńskiej z lat 1248 i 1267, powstał nowy podział naszej diecezji pod względem administracyjno-sądowniczym. Łączyło się to z coraz większym zaangażowaniem biskupów w sprawy kraju, co powodowało, że mieli coraz mniej czasu na załatwianie spraw diecezjalnych, zwłaszcza sądowniczych. W przypadku diecezji włocławskiej potrzeba taka była spowodowana także wielką rozległością diecezji. Stąd powstał urząd wikariusza in spiritualibus, posiadającego władzę administracyjną i oficjała, zastępującego biskupa w wykonywaniu władzy sądowniczej. Ponieważ regułą było łączenie tych dwóch urzędów w jednej osobie, urzędników tych nazywano zwyczajnie oficjałami, a okręgi władzy im poddane oficjalatami. Urzędnik taki miał władzę delegowaną od biskupa, ale od jego wyroków nie było odwołania, chyba że biskup pewne sprawy sobie rezerwował. Był prawnym zastępcą biskupa.


Dla obydwóch archidiakonatów kujawskich powstał oficjalat generalny włocławski, urzędujący w tym mieście, na zamku lub w jednej z kurii kanonickich, tam gdzie mieszkał oficjał. Pierwszy znany z imienia oficjał włocławski, to dominikanin Stefan, biskup chełmski i sufragan włocławski, występujący w 1389 r. chociaż jest pewna wątpliwość o prawdziwości tej informacji. Oficjałowie co najmniej od 1401 r. prowadzili swoje księgi, chociaż zachowały się one od 1422 r.


Dla części zaś pomorskiej diecezji utworzono oficjalat w Gdańsku, który niebawem, z uwagi na rozległość tej części diecezji i jej odległość od stolicy diecezji, otrzymał także uprawnienia generalnego.


Dla ułatwienia zaś zainteresowanym, w połowie XVI w. powołano jeszcze oficjałat okręgowy, czyli foralny, dla spraw mniej ważnych, w Bydgoszczy, dla północnych Kujaw i południowej części archidiakonatu pomorskiego. Kiedy zaś w 1764 r. Bydgoszcz przeszła do archidiecezji gnieźnieńskiej, siedzibę tego oficjalatu przeniesiono do Świecia.


Ponieważ w następstwie pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. pomorska część diecezji, z wyjątkiem jednak Gdańska, znalazła się w Prusach, władze zaborcze pruskie czyniły starania, aby utworzyć dla tych terenów wikariat apostolski, a nawet wróciły do dawnej, jeszcze krzyżackiej koncepcji, utworzenej tam osobnej diecezji. Ostatecznie, na żądanie tego państwa, dla terenów zabranych utworzono jedynie oficjalat generalny w Tczewie, podległy biskupowi włocławskiemu, który istniał do 1793 r, to jest do czasu, kiedy w następstwie drugiego rozbioru Polski także Gdańsk znalazł się w Prusach, Wówczas przywrócono oficjalat generalny w Gdańsku dla całej pomorskiej części diecezji. Jednakże nad archidiakonatem kruszwickim, który po 1772 r. także znalazł się w Prusach, władzę sprawował cały czas oficjał włocławski.


W okresie od pierwszego rozbioru, aż do Kongresu Wiedeńskiego, władze zaborcze, względnie zmieniająca się sytuacja polityczna spowodowały wiele zmian w organizacji Kościoła na ziemiach polskich, które najczęściej nie posiadały zgody Stolicy Apostolskiej. Z tego okresu, gdy chodzi o naszą diecezję, wspomnieć należy o przyłączeniu, za zgodą Stolicy Apostolskiej jednak, parafii Duninów z diecezji płockiej.


Kiedy w następstwie wspomnianego wyżej Kongresu Wiedeńskiego ustalono ostatecznie granice, biskup włocławski Franciszek Malczewski wznowił oficjalat dla Gdańska i Pomorza i powierzył go księdzu Stanisławowi Rosołkiewiczowi, kapelanowi kaplicy królewskiej w Gdańsku, który wkrótce został przez papieża Piusa V przemianowany na wikariat apostolski. Natomiast w odniesieniu do archidiakonatu kruszwickiego, na wyraźne żądanie króla pruskiego, tenże biskup 18 VII 1817 r. ustanowił administratorem i oficjałem generalnym delegowanym dla tej części diecezji biskupa poznańskiego Tymoteusza Gorzeńskiego. Ostateczne odłączenie tych archidiakonatów od diecezji włocławskiej nastąpiło w 1821 r., gdy uregulowano stosunki kościelne w Prusach.


Następne zmiany miały nastąpić z chwilą ostatecznego ustalenia nowych rozgraniczeń diecezji w ramach zaboru rosyjskiego, co nastąpiło mocą bulli Ex imposita nobis, ale o tym będzie mowa przy diecezji kujawsko-kaliskiej.



Dekanaty i sieć parafialna


Stosunkowo dawny jest podział diecezji na mniejsze okręgi zwane dekanatami wiejskimi, dla odróżnienia od prałatur dziekańskich w kapitułach. Możliwe, iż w diecezji naszej podział ten nastąpił równocześnie z wprowadzeniem urzędu oficjałów. Najstarszy ich wykaz posiadamy z 1325 r. ale nie jest on kompletny. W archidiakonacie kruszwickim wyliczono tylko dwa dekanaty, a mianowicie inowrocławski i radziejowski, zaś w archidiakonacie włocławskim nie wspomniano zupełnie o dekanatach, natomiast w archidiakonacie pomorskim wspomniano tylko o dziekanach z Gdańska i Świecia.


Około 1420 r. część kujawska diecezji dzieliła się na dekanaty we Włocławku, Brześciu Kujawskim, Inowrocławiu, Radziejowie, Raciążku, Bydgoszczy i Kruszwicy, zaś w części pomorskiej wymieniono dekanaty w Świeciu, Nowem, Lęborku, Gdańsku, Tczewie, Pucku i jeden dekanat niezidentyfikowany.


Liczba dekanatów zmieniała się dosyć często. Rola dziekanów, którzy powinni być okiem i uchem biskupa, wzrosła od czasów rozwoju nowinek religijnych, zwłaszcza zaś protestantyzmu.


Kiedy organizowała się diecezja z siedzibą we Włocławku, parafie wchodziły, jak to określają niektórzy historycy, w swój drugi okres rozwoju. Oznacza to, że powstawały już ośrodkach oddalonych od grodów, czy większych skupisk, będących zalążkami przyszłych miast. Może nie zawsze posia” dały jeszcze dokładnie oznaczone granice. Ponieważ fundatorami nowych świątyń byli przeważnie właściciele danych terenów, stąd terytoria powstających wówczas parafii pokrywały się najczęściej z posiadłością fundatora. Bez wątpienia zorganizowane parafie istniały już na przełomie XII i XIII w» co widać z imion proboszczów występujących jako świadkowie w licznych dokumentach tego czasu: Nie zawsze używano jeszcze określenia „parafia. Można zaryzykować twierdzenie, że do XIlI--XIV w. została zakończona organizacja parafialna tak na Kujawach, jak i w części pomorskiej. Później nowych parafii powstało stosunkowo niewiele.


Najstarszy wykaz parafii możemy poznać dzięki wykazom świętopietrza zbieranego na terenie naszej diecezji w latach 1325-1327. Dla czasów nieco późniejszych można poznać sieć parafii dzięki źródłom historycznym, zwłaszcza wizytacjom diecezji kujawsko-pomorskiej. Dokładne badania dla kujawskiej części diecezji do końca XV w. pozwoliły ustalić, że w okresie kruszwickim powstały tu 23 ośrodki kościelne, od 1123 do 1325 r. 67 parafii, wreszcie od 1325 do 1494 r. 33 parafie, czyli razem 123 parafie. Z tego na czas do 1325 r. przypada około 75% parafii. Wyniki tych badań potwierdzają tezę, że zasadniczo budowa sieci parafialnej, przynajmniej w tej części diecezji, została praktycznie zakończona jeszcze w średniowieczu.


Z dokładnymi wykazami parafii tworzących diecezję kujawsko-pomorską możemy zapoznać się dzięki wydanym w pierwszym tomie Monumenta Historica Dioeceseos Wladislaviensis wydawanych przez księży Chodyńskich, spisom z około, 1420, 1570, 1583 i 1753 r.


Do końca istnienia diecezji kujawsko-pomorskiej, jak to widać ze schematyzmu z 1818 r., istniał formalny podział diecezji na archidiakonat kujawski, czyli włocławski, obejmujący dekanaty: brzeski, bobrownicki, izbicki, kowalski, nieszawski, radziejowski, służewski oraz wolborski, który, leżąc w oddaleniu od reszty diecezji, do tego archidiakonatu został przyłączony; archidiakonat kruszwicki z dekanatami: kruszwickim, inowrocławskim, gniewkowskim. Pewnie przez pomyłkę nie podano tu wiadomości o dekanacie fordońskim, który też do tego archidiakonatu należał. Ten, ostatni z czasów tej fazy diecezji, scnematyzm nie zamieścił już dekanatów pomorskich. Znamy je jednak ze schematyzmu z 1818 r. Archidiakonat pomorski tworzyły wówczas dekanaty: gdański, tczewski, gniewski, nowski, starogardzki, pucki, mirachowski, lęborsko-bytowski i świecki.



3. Podział diecezji kujawsko-kaliskiej


Znana już nam bulla Ex imposita nobis włączyła mocno zmienioną diecezję do metropolii warszawskiej, ponieważ macierzysta metropolia gnieźnieńska pozostała poza granicami Królestwa Polskiego. Określała ona imiennie, w liczbie 344, parafie mające się znaleźć się w jej granicach.


Diecezja kujawsko-kaliska odziedziczyła po archidiecezji gnieźnieńskiej kilka oficjalatów, a mianowicie urzędy konsystorskie w Kaliszu, Uniejowie i Wieluniu. Z nich ten w Uniejowie nie urzędował już w 1819 r., skoro nie wymieniono go w schematyzmie z tego roku. Konsystorz wieluński zniesiono w 1823 r. Pierwszy biskup kujawsko-kaliski, Andrzej Wołłowicz, dnia 31 XII 1818 r. ustanowił dwa konsystorze w Kaliszu i Włocławku, obydwa jako generalne.


Ponownej reorganizacji dokonał w 1823 r. bp Józef Koźmian, który obok dwóch dotychczasowych konsystorzy generalnych, utworzył okręgowy oficjalat w Piotrkowie Tryb., podporządkowując mu dekanaty w Brzeźnicy, Częstochowie, Krzepicach, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Tuszynie i Wieluniu. Stan taki trwał do 1885 r. kiedy to bp Aleksander Bereśniewicz cofnął oficjałowi kaliskiemu uprawnienie oficjała generalnego i jedynym urzędem na całą diecezję był Konsystorz Generalny we Włocławku.


W diecezji kujawsko-kaliskiej, pewnie bardziej z przyzwyczajenia niż ze stanu faktycznego, w 1821 r. nazwano jeszcze część kujawską diecezji archidiakonatem kujawskim, zaliczając zapewne do niego dekanaty nieszawski, izbicki, brzeski i kowalski.


Nowy podział na okręgi administracyjne podległe poszczególnym oficjałom, zamieszczono pierwszy raz w schematyzmie z 1825 r. Znajdujemy tam oficjalat generalny włocławski, do którego należały dekanaty: brzeski, kowalski, nieszawski i radziejowski. Widać z tego, że zasięg tego oficjalatu ograniczył się do parafii kujawskich, które pozostały z dawnej diecezji. Następnym był oficjalat generalny kaliski z dekanatami: kaliskim, stawskim, stawiszyńskim, uniejowskim, konińskim, kolskim, słupeckim, sompoleńskim, sieradzkim, lutomierskim, szadkowskim i wieruszowskim. Był on nieporównywalnie większy od oficjalatu włocławskiego i miał uprawnienia na całą diecezję, podczas gdy włocławski tylko na część kujawską diecezji. Ponadto istniał jeszcze oficjalat foralny piotrkowski, do którego należały dekanaty w Piotrkowie Trybunalskim, Tuszynie, Radomsku, Brzeźnicy, Częstochowie, Krzepicach i Wieluniu.


Zmniejszenie liczby dekanatów nastąpiło po powstaniu styczniowym. Władze postanowiły, dla łatwiejszej kontroli Kościoła, aby dekanaty pokrywały się z powiatami. Po tych zmianach, w oficjalacie generalnym włocławskim był dekanat włocławski liczący 22 parafie i dekanat radziejowski z 28 parafii sj składający. Okręg podległy oficjalatowi kaliskiemu obejmował dekanat kaliski (34 parafie), kolski (19 pa. rafii), koniński (23 parafie), sieradzki (26 parafii), słupecki (22 parafie), turkowski (28 parafii), wieluński; (36 parafii). Wreszcie oficjałowi foralnemu piotrkowskiemu podlegały: dekanat: piotrkowski (29 parafii), częstochowski (19 parafii), łaski (21 parafii), noworadomszczański w Radomsku (30 parafii).


Taki podział stanowił znaczne utrudnienie w administrowaniu diecezją, ale o zmianach możną było pomyśleć dopiero wówczas, kiedy carskie władze, pod naciskiem zmieniających się okoliczności politycznych, złagodziły nieco swój represyjny stosunek do Kościoła. W diecezji kujawsko-kaliskiej biskup Stanisław Zdzitowiecki zdecydował się na reformę sieci dekanalnej dopiero w 1916 r. Dlate. go w 1917 r. układ dekanatów przedstawiał się następująco. W guberni warszawskiej w powiecie włocławskim były dekanaty: brzeski (10 parafii), chodecki (9), włocławski (3, ale przez pomyłkę zapewne nie wliczono parafii Duninów, która była w powiecie płockim, czyli razem 4 parafie), w powiecie nieszawskim dekanat nieszawski (10), piotrkowski (8), radziejowski (11). W guberni kali. skiej w powiecie kaliskim dekanaty: (7), koźminkowski (8), stawiszyński (11), stawski (8); w powiecie kolskim: izbicki (10), kolski (9); w powiecie konińskim: koniński (12), tuliszkowski (11); w powiecie sieradzkim: sieradzki (6), szadkowski (8), warcki (7), złoczewski (8); w powiecie słupeckim: słupecki (12), zagórowski (11); w powiecie tureckim: turecki (12), uniejowski (liczący 11 parafii oraz dwie z powiatu łęczyckiego, czyli razem 13); w powiecie wieluńskim: bolesławiecki (11), praszkowski (9), wieluński (11), wieruszowski (8). Natomiast w guberni piotrkowskiej w powiecie piotrkowskim były dekanaty: bełchatowski (10), gorzkowicki (8), piotrkowski (7), tuszyński (obejmujący 2 parafie oraz 4 z powiatu łódzkiego, czyli razem 6); w powiecie częstochowskim dekanaty: częstochowski (7), kłobucki (11), mstowski (7); w powiecie łaskim: łaski (8), pabianicki (4), widawski (10); w powiecie noworadomskim: brzeźnicki (11), gidelski (11), noworadomski (10). Widzimy zatem znacznie zwiększoną liczbę stosunkowo niewielkich dekanatów.


Pewne zmiany przyniósł rok 1918. Było to w następstwie wprowadzenia w Kościele nowego Kodeksu prawa kanonicznego, który uchwalony w 1917 r., wszedł w życie z dniem Zielonych Świątek 1818 r. Odtąd biskup zarządzał diecezją przy pomocy dwóch urzędów: kurii diecezjalnej z wikariuszem generalnym dla spraw administracyjnych i sądem kościelnym, z oficjałem, jako wikariuszem biskupim do spraw sądowych.


Stosownie do przepisów nowego Kodeksu prawa kanonicznego, w diecezji kujawsko-kaliskiej, w dniach 20 i 21 listopada 1918 r. ordynariusz diecezji dokonał nowych nominacji, za którymi szedł podział na okręgi, które nazywane były wikariatami generalnymi. I tak sufragan włocławski biskup Wojciech Owczarek został wikariuszem generalnym na całą diecezję włocławską. Drugi zaś z biskupów sufraganów, Władysław Krynicki, został wikariuszem generalnym dla części południowej diecezji, obejmującej powiaty piotrkowski, częstochowski, łaski, radomskowski oraz wieluński. Zatem diecezja otrzymała wikariat w Częstochowie, gdzie rezydował wikariusz generalny.


Oprócz uprawnień administracyjnych, wikariusze ci otrzymali także nominacje na wiceoficjałów. Sądem Biskupim we Włocławku kierował oficjał Stanisław Chodyński. Jednakże trybunały sądowe powstały także w Częstochowie, gdzie wiceoficjałem został biskup Krynicki oraz w Kaliszu, gdzie utworzono trybunał pomocniczy, z Janem Sobczyńskim, proboszczem parafii św. Mikołaja w Kaliszu.


Ostatecznie więc można powiedzieć, że po wprowadzeniu nowego Kodeksu prawa kanonicznego diecezja dzieliła się na trzy wikariaty: włocławski, częstochowski i kaliski. W takim też stanie doczeka diecezja następnych zmian w 1925 r.



4. Podziały administracyjne diecezji włocławskiej


Jedynie w początkach tej fazy diecezji można mówić o większym, wyłączonym okręgu, a miano” wicie podległym sądowi pomocniczemu w Kaliszu. Ze zmianą bowiem granic diecezji i odpadnięciu okręgu częstochowsko-piotrkowskiego do nowych diecezji, tamtejszy wikariat umarł śmiercią naturalną. Jednakże i czas istnienia pomocniczego wikariatu i okręgu sądowego w Kaliszu był policzony, ponieważ zniósł go biskup Radoński.


Diecezja zatem dzieliła się już tylko na dekanaty. W 1926 r., a więc zaraz po zmianach, liczyła 25 dekanatów. W okresie przedwojennym dekretem z dnia 15 VI 1929 r. ordynariusz włocławski utworzył nowy dekanat kleczewski obejmujący parafie: Kleczew, Kazimierz Biskupi, Ostrowite, Ostrowąż, Ślesin, Wilczyn, Budzisław, Skulsk i Złotków. Niebawem okazało się, że dotychczasowy podział na dekanaty zawierał jakieś niedogodności, dlatego biskup Karol Radoński z dniem 1 stycznia 1931 r. wprowadził nowy podział diecezji na dekanaty tak, aby możliwie każdy dekanat obejmował parafie znajdujące się w tym samym powiecie. Teraz liczba dekanatów nieco się zmniejszyła i było ich 19. Były to dekanaty w następujących miastach i miejscowościach: Kalisz z dwoma dekanatami, Południowym i Północnym, Izbica, Koło, Konin, Tuliszków, Sieradz, Szadek, Złoczew, Słupca, Zagórów, Turek, Uniejów, Czernikowo, Lipno, Nieszawa, Radziejów, Brześć i Włocławek. Ta nowa sytuacja spowodowała, że niekiedy organizowano kongregacje powiatowe dla kapłanów, obejmujące nieraz kilka dekanatów.


W tym okresie w diecezji erygowano stosunkowo niewiele parafii. W kilku przypadkach duszpasterstwo w nowych ośrodkach rozwijało się już dawniej, a tylko sytuacja, w jakiej znajdował się Kościół na ziemiach polskich, uniemożliwiała powołanie nowych placówek parafialnych.


idąc chronologicznie, już w 1918 r. powstały parafie w Aleksandrowie Kujawskim, Babiaku i Ciechocinku. W roku następnym utworzono parafię w Brąszewicach. Rok 1920 przyniósł nowe parafie w Brzezinach, a w 1921 r. powstała parafia w Zygrach. We Włocławku w 1922 r. utworzono drugą parafię św. Stanisława, w 1933 r. zaś trzecią, Najświętszego Serca Pana Jezusa, oddano pod opiekę księży orionistów. W 1930 r. dokonano ponownych erekcji parafii w Dębnie Królewskim i w Woli Pierowej. Ponadto, prawie na przedmieściach Włocławka, w 1933 r. utworzono nową parafię w Rózinowie, a w 1939 r. w Michelinie.


W pierwszych latach powojennych przyjęto dawny podział dekanalny. Około 1950 r. biskup Karol Radoński postanowił zwiększyć liczbę dekanatów, stąd w 1957 r. było ich 24.


Okres powojenny, chociaż dla Kościoła w Polsce trudny, jednak, zwłaszcza i okresie ostatniego trzydziestolecia, przyniósł znaczny rozwój sieci parafialnej, spowodowany głównie znacznym wzrostem ludności w większych miastach diecezji, ale nie tylko. Brano pod uwagę znaczną nieraz odległość poszczególnych miejscowości od świątyni parafialnej, często przekraczającej nawet 10 kilometrów. Kierując się tymi potrzebami, pokonując często wiele utrudnień stawianych przez ówczesne władze państwowe, utworzono kilkadziesiąt nowych placówek, najpierw duszpasterskich, które przekształcały się w parafie. Powstało też wówczas wiele nowych świątyń parafialnych i kaplic filialnych. Trzeba tu przypomnieć zaangażowanie w tę sprawę wiernych, duszpasterzy, a także biskupów diecezji, spośród których bezsprzecznie największe zasługi posiada biskup Jan Zaręba.


Wtedy też, dla pewnych usprawnień duszpasterskich, podzielono diecezję na trzy rejony duszpasterskie, a mianowicie: rejon włocławski z dekanatami: włocławskim I; włocławskim Il, bądkowskim, kowalskim, czernikowskim, lipnowskim, izbickim, lubranieckim, nieszawskim i radziejowskim. Rejon koniński z dekanatami: konińskim I, konińskim Il, golińskim, kolskim, kleczewskim, słupeckim, kłodawskim, sompoleńskim, tuliszkowskim, uniejowskim, tureckim i zagórowskim. Rejon kalisko-sieradzki miał dekanaty: kaliski i, kaliski Il, błaszkowski, koźminkowski, sieradzki I, sieradzki ll, stawiszyński, szadkowski, warcki i złoczewski. Widzimy zatem bardzo zwiększoną liczbę dekanatów.


Sieć ta uległa zmniejszeniu w 1992 r. z wiadomych nam względów. Idąc za opinią kapłanów, w 1994 r. powzięto myśl o reorganizacji sieci dekanalnej w diecezji, co właściwie sprowadzało się do utworzenia kilku nowych: w Aleksandrowie Kujawskim; powstał, a raczej został przywrócony, dekanat w Brześciu Kujawskim; dalej w Chodczu; Dobrej. W Kole powołano do istnienia dwa dekanaty, ponownie z siedzibą dekanatu został Piotrków Kujawski, utworzono też dekanat w Zduńskiej Woli, następnie w Ślesinie iw Szpetalu. Dekret ten wszedł w życie z dniem 26 października 1994 r. Diecezja zatem liczyła wówczas 35 dekanatów. W ślad za tymi zmianami dokonano równocześnie mianowania dziekanów I wicedziekanów. Pełny wykaz starych i nowych dekanatów podał schematyzm diecezjalny z 1995 r.


Stosunkowo niewielkiej zmiany doznała organizacja dekanalna w 1996 r. Wówczas, zapewne ze względów praktycznych i duszpasterskich, dekretem z dnia 9 lipca 1996 r. przeprowadzoną reorganizację dwóch dekanatów zawiślańskich, mianowicie lipnowskiego i czernikowskiego, wyłoniono wówczas nowy dekanat w Lubiczu Górnym, a niebawem i w Szpetalu. Odtąd wzrosła liczbą dekanatów do 36. Obraz diecezji z podziałem na dekanaty ukazuje mapa załączona do rocznika z 2000 roku.


Zmiany granic diecezji z 2004 r. spowodowały odpadnięcie kolejnych czterech dekanatów: goliskiego (oprócz parafii Kazimierz Biskupi), słupeckiego, kleczewskiego i zagórowskiego.


W roku 2009 powstał dekanat koniński Ill, który został utworzony z czterech parafii dekanaty konińskiego Il i parafii Kazimierz Biskupi. W chwili obecnej diecezja włocławska liczy 232 parafie zorganizowane w 33 dekanatach.



IV. BISKUPI WŁOCŁAWSCY


1. Zadania biskupów włocławskich i ich wybór


Ostanie diecezji i jej rozwoju, czy też jakimś zastoju, zawsze decyduje osoba jej biskupa. Pierwsi biskupi włocławscy byli obcokrajowcami. Według Długosza, pierwszym Polakiem na stolicy biskupiej we Włocławku miał być biskup Michał, herbu Godziemba (1222-1252). Już wówczas biskupi zaczynali odgrywać znaczną rolę polityczną, między innymi będąc współpracownikami w dziele przezwyciężenia rozbicia dzielnicowego, co widać chociażby z działalności biskupa Gerwarda, herbu Leszczyc (1300-1323), czy jego następcy, Macieja z Gołańczy, herbu Topór (1323-1364, t 1368).


Biskupstwo zaś włocławskie w swojej historii należało do najprzedniejszych, skoro biskupi z Włocławka mogli zasadniczo awansować tylko na biskupstwo krakowskie (7 razy) lub arcybiskupstwo gnieźnieńskie (18 razy). Niezależnie od tego, w sejmie zajmowali miejsce zaraz obok arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa i mieli po nim drugi głos. Zaś pod jego nieobecność zastępowali go w czynnościach największej wagi państwowej. Z perspektywy czasu dopiero dostrzega się zaniedbanie przez nich uczestnictwa w senacie Prus Królewskich, do czego mieli prawo i przez co mogliby lepiej bronić katolicyzmu w tej prowincji wystawionej na protestantyzację. Uwagi powyższe wyjaśniają, dlaczego biskupi stawali się często bardziej politykami aniżeli duszpasterzami, chociaż nie było to regułą.


W różnych okresach, różnymi drogami następowało obsadzanie biskupstwa włocławskiego. W pierwszym okresie rozwoju Kościoła w Polsce, czynnikiem decydującym o tym, kto będzie biskupem, był monarcha. Przywilej ten otrzymali książęta i królowie z tytułu sprawowanej opieki nad Kościołem. Już zjazd gnieźnieński potwierdził to prawo dla polskiego monarchy. Następnie prawo to uzyskała kapituła katedralna. Od XV wieku panujący uzyskali przywilej wyznaczania kandydata na biskupa. Zawsze jednak była wymagana prekonizacja papieska. W ostatnim tym okresie wyglądało to praktycznie w sposób następujący. Po zawakowaniu biskupstwa, kapituła wybrawszy ze swego grona wikariusza kapitulnego, zwanego także administratorem sede vacante i po zapewnieniu opieki nad dobrami stołowymi biskupstwa powiadamiała monarchę o wakacie. Ten wybierał kandydata, którego zgłaszał kapitule. Ta, zazwyczaj jednogłośnie, wybierała go, przedstawiając papieżowi, który dokonywał kanonicznego obsadzenia biskupstwa. W sprawowanie urzędu nowy hierarcha wchodził albo osobiście, albo przez swojego plenipotenta, zawsze składając wyznanie wiary oraz dodatkowo: że uszanuje stare dotychczasowe przywileje kapituły włocławskiej.



Po biskupach kujawsko-pomorskich pozostał w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku zespół ich akt. Obejmuje on akta działalności biskupów, akta Konsystorza Generalnego we Włocławku, akta gospodarcze i księgi wizytacji. Działalność biskupów z okresu diecezji kujawsko-kaliskiej możemy poznać z zachowanych, acz niekompletnych, akt Konsystorza Generalnego Kaliskiego i Włocławskiego i akt Kurii Diecezjalnej we Włocławku.



2. Poczet biskupów włocławskich


Dotąd jeszcze nie ma opracowanych biogramów wszystkich biskupów włocławskich. Przed wiekiem zajął się tym już ksiądz Stanisław Chodyński, który opracował, na wzór pracy księdza Korytkowskiego o arcybiskupach gnieźnieńskich, biogramy biskupów włocławskich. Jednakże za swego żywota nie zdążył tego dzieła wydać drukiem. Przed Il wojną światową zamierzał je opublikować ówczesny profesor historii we Włocławskim Seminarium Duchownym, ksiądz Michał Morawski i w tym celu miał ten rękopis u siebie. Niestety, przeszkodził temu wybuch wojny światowej w 1939 r. Rękopis tej pracy, wraz z biblioteką księdza Morawskiego zniszczyli Niemcy. Jednak wielu spośród biskupów włocławskich posiada opracowane biogramy w Polskim Słowniku Biograficznym. Ostatnio ukazują się biogramy biskupów włocławskich w wydawanym przez Włocławskie Towarzystwo Naukowe Włocławskim Słowniku Biograficznym. Ze zrozumiałych powodów nie można ustalić, jacy biskupi zasiadali na stolcu biskupim w Kruszwicy.


Wprawdzie przez szacunek dla sławnego dziejopisarza, jakim był Jan Długosz, przytacza się poczet biskupów kruszwickich, i to od roku 996, ale oczywistym jest, że nie odpowiada to, przynajmniej do początków XI w., prawdzie. Skąd Długosz zaczerpnął wiadomości umożliwiające taką rekonstrukcję kolejności biskupów kruszwickich, pozostaje jego tajemnicą. Bez wątpienia jednak, jest to jeszcze jeden z dowodów, jak żywa była w czasach długoszowych pamięć o tej starej diecezji kruszwickiej. Zwyczajem ówczesnym, o tym, kto został biskupem, decydował panujący.


Działalności tych biskupów także nie znamy. Opierając się na analogii do obowiązującego wówczas prawa kościelnego, można przyjąć, że administrowali diecezją, erygując nowe parafie i je wizytując. Z pewnością był urząd archidiakona, ale jeszcze „starego typu; czyli jeden, zarówno spełniający urząd w kapitule, jak i urzędnika biskupiego. Nie ma jednak żadnych śladów jego działalności. Istniejące zaś prawdopodobnie w tym czasie parafie, czy ośrodki duszpasterskie, można jedynie ustalić na podstawie ich starożytności, co uczynił w swojej pracy o wizytacjach ks. Librowski, wyliczając około 20 parafii, czy kościołów na Kujawach i o kilka więcej na Pomorzu.


Podobnie o pierwszych biskupach po 1123 r. nie posiadamy zbyt wiele wiadomości. Nie można nawet ustalić dokładnie dat ich zarządzania diecezją. Ich chronologię ustalił ks. Jan Fijałek. Właściwie dopiero od biskupa Michała posiadamy w miarę dokładne wiadomości o życiu i działalności biskupów włocławskich.


Poniżej zamieszczamy poczet biskupów włocławskich. Najpierw podaje się lata rządów w diecezji włocławskiej, dalej, po średniku, jeden podstawowy biogram (z reguły z Polskiego Słownika Biograficznego lub Włocławskiego Słownika Biograficznego); ostatnie cyfry po przecinku oznaczają strony.


1. Świdger 1133; WSB, IV, 149-150

2. Werner 1148; WłSB, IV, 173-174

3. Onold (Onolf) 1161, 1180; PSB, XXIV, 66

4. Stefan 1187, 1198; PSB, XLIII, 131

5. Ogierz 1027, 1212; PSB, I, 319

6.     Barta (Bartłomiej) 1215, 1220; PSB, I, 319

7.     Michał 1222-1252; PSB, I, 319

8.     Wolimir 1252-1275; WłSB, V, 163-166

9.  Albierz 1275-1283; PSB, I, 46

10.  Wisław 1284-1300; SBPN. IV, 340-343

11.  Gerward 1300-1323; PSB, VII, 408-409

12.  Maciej Gołańczewski 1323-1364; PSB, XIX, 15-18

13.  Zbylut Gołańczewski 1364-1383; Zasłużeni dla Włocławka, Włocławek 1991, 64-65

14.  Teodoryk (Trojan), elekt kapituły 1383

15.  Jan (Kropidło), książę opolski 1384-1389 i 1402-1421; PSB, X, 436-438

16.  Henryk, książę legnicki 1389-1938; PSB, IX, 419

17.  Mikołaj Kurowski 1399-1402, późn. abp gnieźn.; PSB, XVI, 261-262

18.  Jan Pella z Niewiesza 1421-1428; SBPN, II, 271-275

19.  Jan Szafraniec 1428-1433; PSB, XLVI, 439-447

20.  Władysław Oporowski 1434-1449, późn. abp gnieźn.; PSB, XIV, 142-144

21.  Mikołaj Lasocki, nominat papieski 1449-1450; PSB, XVI, 542-544

22.  Jan Gruszczyński 1450-1463, późn. bp krak. i abp gnieźn.; PSB, IX, 55—57

23.  Jan Lutek z Brzezia 1463-1464, późn. bp krak.; PSB, X, 443-445

24.  Jakub Siennieński 1464-1473, późn. abp gnieźn.; PSB, X, 364-367

25.  Zbigniew Oleśnicki 1473-1480, późn. abp gnieźn; PSB, XXIII, 784-786

26.  Andrzej Oporowski 1481-1483; PSB, XXIV, 132—133

27.  Piotr z Bnina Moszyński 1484-1494; PSB, XXVI, 386-387

28.  Krzesław z Kurozwęk 1494-1503; PSB, XVI, 270-271

29.  Wincenty Przerębski 1503-1513; PSB, XIX, 4-7

30.  Maciej Drzewicki 1513-1531, późn. abp gnieźn.; PSB, V, 409-412

31.  Jan Karnkowski 1531-1537; PSB, XII, 74-76

32.  Łukasz Górka 1538-1542; PSB, VIII, 409-412

33.  Mikołaj Dzierzgowski 1543-1546, późn. abp gnieźn.; PSB, VI, 145—150

34.  Andrzej Zebrzydowski 1546-1551, późn. bp krak.; WłSB, V, 170-173

35.  Jan Drohojowski 1551-1557; PSB, V, 380-382

36.  Jakub Uchański 1557(1561)-1562, późn. abp gnieźn.; WłSB, II, 188-191

37.  Mikołaj Wolski 1562-1567; WłSB, III, 193

38.  Stanisław Karnkowski 1567-1581, późn. abp gnieźn.; PSB, XII, 77-82

39.  Hieronim Rozrażewski (Rozdrażewski) 1581-1600; PSB, XXXII, 355—365

40.  Jan Tarnowski 1600-1604, późn. abp gnieźn.; EKośc, XXVIII, 226-228

41.  Piotr Tylicki 1604-1707, późn. bp krak; Piotr Tylicki oraz niepospolici z Kowala i okolic: słownik biograficzny, kalendarium, Włocławek — Kowal 2008, 23-32

42.  Wojciech Baranowski 1607-1608, późn. abp gnieźn.; PSB, I, 286-289

43.  Maciej Pstrokoński 1608-1609; PSB, XXIX, 265-271

44.  Wawrzyniec Gembicki 1610-1616, późn. abp gnieźn.; PSB, VII, 382-384

45.  Paweł Wołucki 1616-1622; EKośc, XXXII, 266-267

46.  Andrzej Lipski 1623-1630, późn. bp krak.; PSB, XVII, 415-417

47.  Maciej Łubieński 1631-1641, późn. abp gnieźn; PSB, XVIII, 491-493

48.  Mikołaj Gniewosz z Oleksowa 1642-1654; PSB, VIII, 146-148

49.  Kazimierz Flioran Czartoryski 1655-1673, późn. abp nom. gnieźn.; PSB, IV, 281-282

50.  Jan Gembicki 1674; PSB, VII, 376-378

51.  Stanisław Sarnowski 1677-1680; PSB, XXXV, 229-231

52.  Bonawentura Madaliński 1681-1691; PSB, XIX, 108-109

53.  Stanisław Dąmbski 1692-1700, późn. bp krak.; PSB, V, 36-38

54.  Stanisław Szembek 1700-1706, późn. abp gnieźn.; EKośc, XXVII, 496-503

55.  Felicjan Konstanty Szaniawski 1706-1720, późn. bp krak.; PSB, XLVII, 26

56.  Krzysztof Antoni Szembek 1720-1739, późn. abp gnieźn.; EKośc, XXVII, 505-508

57.  Adam Stanisław Grabowski 1739-1741; PSB, VIII, 478-480

58.  Walenty Aleksander Czapski 1741-1751; PSB, IV, 195-196

59.  Antoni Sebastian Dembowski 1752-1763; PSB, V, 83-85

60.  Antoni Kazimierz Ostrowski 1763-1777, późn. abp gnieźn.; PSB, XXIV, 540-546

61.  Józef Ignacy Rybiński 1777-1806; PSB, XXXIII, 334-338

1806-1815 - vacat (adm. Ignacy Stanisław Czyżewski; PSB, IV, 381)

62.  Franciszek Malczewski 1715-1718, późn. abp warsz.; PSB, XIX, 279—280 

 


Biskupi kujawsko-pomorscy 1818-1925 

 

63.  Andrzej Wołłowicz 1819-1822; WSB, IV, 188-189

64.  Józef Szczepan Koźmian 1823-1831; PSB, XV, 55-56

1831-1836 — vacat

65.  Walenty Tomaszewski 1836-1850; WłSB, IV, 163-164

1850-1856 — vacat

66.  Jan Michał Marszewski 1856-1867; PSB, XX, 74

1867-1875 — vacat

67.  Wincenty Teofil Chościak Popiel 1875—1883, późn. abp warsz.; PSB, XXVII, 580-582

68.  Aleksander Kazimierz Bereśniewicz 1883—1902; PSB, I, 449

69.  Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki 1902-1927; WłSB, I, 186-188 

 


Biskupi włocławscy od 1925 

 

70.  Władysław Krynicki 1927-1928; PSB, XV, 464-465

71.  Karol Mieczysław Radoński 1929-1951; PSB, XXIX, 741-742

72.  Antoni Pawłowski 1951-1968; PSB, XXV, 488-489

73.  Jan Zaręba 1969-1986; WłSB I, 185-186

74.  Henryk Muszyński 1987-1992, późn. abp gnieźn.

75.  Bronisław Dembowski 1992-2003

76.  Wiesław Alojzy Mering 2003-


 

Biskupi sufragani 

 

Pomocników do wykonywania obowiązków wymagających święceń biskupich posiadali ordynariusze włocławscy od połowy XIV wieku. Konieczność ta spowodowana była z jednej strony wielkością diecezji, z drugiej zaś coraz większym zaangażowaniem biskupów włocławskich działalnością polityczną w państwie polskim. Z mocy samego urzędu biskupa pomocniczego sufragani nie posiadali żadnej jurysdykcji w diecezji. Ich posługa sprowadzała się do czynności liturgicznych. Często jednak zwłaszcza gdy sufraganami zostawali już członkowie kapituły, zostawali oni także oficjałami generalnymi i wikariuszami in spiritualibus, przez co nabywali władzę administracyjną w diecezji, ale tylko czasów biskupa, który ich mianował. 

 

Pierwszych biskupów pomocniczych wybierali sobie ordynariusze włocławscy spośród duchowieństwa zakonnego, ponieważ łączyło się to z mniejszymi przez nich wymaganiami materialnymi. Biskup Krzesław Kurozwęcki w 1502 r. zamierzał nawet na stałe związać sufraganię włocławską ze stanowiskiem opata cystersów z Koronowa. Udało mu się zyskać zgodę przełożonego cysters z Citeau we Francji, ale tylko dla aktualnego opata, na co też zyskał aprobatę króla Jana Olbrachta. Jednakże praktyka ta nie weszła na stałe. Może, gdyby biskup Krzesław nie zmarł już w 1503 r., zdołałby zamiar ten wprowadzić na stałe. Później nastała praktyka powoływania sufraganów spośród członków kapituły włocławskiej, ponieważ zaczęto wymagać, aby sufragani byli także z urodzenia szlachcicami, chociaż bywały od tego wyjątki. Nadmienić tu jednak należy, że godność biskupa sufragana, nie tylko nie oznaczała jakiegoś awansu w kapitule, a często wręcz skutki były przeciwne. Uposażenie sufraganów nie było wysokie i odbiegało znacznie od uposażenia zwykłego kanonika. Składały się na nią dochody z parafii w Kowalu, a potem w Fordonie oraz ze wsi Dóbrcz i Lubomin. Przez czas pewien część pomorska diecezji posiadała swojego biskupa sufragana, który rezydował w Gdańsku. 

Poczet biskupów sufraganów włocławskich do początków XX wieku opracował ksiądz Stanisław Chodyński. Zazwyczaj był tylko jeden biskup pomocniczy. Od czasów biskupa Stanisława Zdzitowieckiego, za którego w 1818 r. diecezja otrzymała dwóch sufraganów w osobach biskupa Władysława Krynickiego i Wojciecha Owczarka, najczęściej bywa ich po dwóch. 

Biskupi sufragani zasadniczo nie prowadzili własnej kancelarii. Jednak sufragani w okresu diecezji kujawsko-pomorskiej wytworzyli niewielki zbiór akt własnych, gdzie spisywali swoje czynności pontyfikalne, zwłaszcza zaś imiona i nazwiska osób, które z ich rąk przyjęły święcenia kapłańskie. 

 

Poniżej zamieszczamy poczet biskupów sufraganów włocławskich i pomorskich z podaniem lat urzędowania w diecezji włocławskiej oraz podstawowego biogramu (z reguły z Polskiego Słownika Biograficznego lub opracowania S. Chodyńskiego, Biskupi sufragani włocławscy, Włocławek 1906); ostatnie cyfry po przecinku oznaczają strony.

 


Biskupi sufragani włocławscy 

 

1. Stefan, bp tolineński, późn. bp chełmiński 1392—1394; Chodyński: Sufragani, 29-30

2. Jan, bp taorieński 1404, 1411; Chodyński: Sufragani, 30

3. Ulryk, bp termopoleński, oficjał włocł. ok. 1400-1414; Chodyński: Sufragani, 30

4. Wacław, bp lidoryceński 1417; Chodyński: Sufragani, 30-31

5. Grzegorz, bp marocheński 1490; Chodyński: Sufragani, 31

6. Jakub, bp margaryteński, jedn. sufr. płocki 1496; Chodyński: Sufragani, 31

7. Stefan, bp aureński, opat cyst. z Koronowa 1502; PSB, XLIII, 151-152

8. Aleksander Myszyński, bp margaryteński, kan. włocł. 1515-1540; Chodyński: Sufragani, 32

9. Jan Dziaduski, bp margaryteński, archid. włocł., późn. bp kamieniecki i przemyski 1540-1546; PSB, V, 71-73

10.  Walerian de Werklawa, bp margaryteński, oficjał gdański 1546-1548; Chodyński: Sufragani, 33-34

11.  Andrzej Duchnicki, bp margaryteński, archid. pom. 1550-1553; Chodyński: Sufragani, 35-36

12.  Jan Wyszecki, bp margaryteński, oficjał włocł. 1554-1559; Chodyński: Sufragani, 36-37

13.  Feliks Relski, bb margaryteński, archid. włocł. 1559-1562; Chodyński: Sufragani, 37-39

14.  Kacper Geskau, opat cystersów z Oliwy, bp margaryteński 1562; PSB, VI, 410-411

15.  Adam Mierkowski, bp margaryteński, opat cyst., z Koronowa 1566; Chodyński: Sufragani, 40-41

16.  Andrzej Blinowski, bp margaryteński, kan. włocł. 1574-1575; Chodyński: Sufragani, 41

17.  Maciej Wielicki, bp margaryteński, oficjał włocł. 1579-1585; Chodyński: Sufragani, 42

18.  Jan Nowomiejski-Rozrażewski, bp margaryteński 1587-1593; PSB, XXXII, 373-375

19.  Franciszek Łącki, bp margaryteński, oficjał włocł. 1597-1617; Chodyński: Sufragani, 46-49

20.  Baltazar Miaskowski, bp margaryteński, archid. pom. 1617-1632; PSB, XX, 536-537

21.  Krzysztof Charbicki, bp margaryteński, archid. dobrzyński 1635-1638; Chodyński: Sufragani, 50-51

22.  Wacław Paprocki, bp margaryteński, kan. włocł. 1639-1642; Chodyński: Sufragani, 51-52

23.  Piotr Mieszkowski, bp margaryteński, archid. warsz. 1643-1648; PSB, XXI, 44—45

24.  Mikołaj Krasicki, bp argineński 1649-1652; Chodyński: Sufragani, 58-60

25.  Walerian Wilczogórski, bp margaryteński, archid. łucki 1653; Chodyński: Sufragani, 60-61

26.  Stanisław Domaniewski, bp margaryteński, kustosz wolborski 1654-1677; PSB, V, 297-298

27.  Piotr Paweł Mieszkowski, bp marochieński, kust. włocł. 1679-1692; Chodyński: Sufragani, 64-66

28.  Andrzej Albinowski, bp ordoneński, archid. pom. 1695-1706; PSB, I, 47—48

29.  Wojciech Ignacy Bardziński, bp serepteński, dziek. włocł, 1707-1723; Chodyński: Sufragani, 67-69

30.  Franciszek Kobielski, bp antinopolitański, archid. włocł. 1725-1737; PSB, XIII, 146-148

31.  Aleksander Działyński, bp aksiareński, kan. gnieźn. 1737-1739; Chodyński: Sufragani, 70-72

32.  Franciszek Kanigowski, bp toroneński, prep. włocł. 1740-1759; Chodyński: Sufragani, 72-74

33.  Jan Dembowski, bp lambestyneński, kan. włocł. 1759-1788; PSB, V, 89

34.  Marcin Chyczewski, bp toroneński, dziek. włocł. 1789-1794; Chodyński: Sufragani, 75-77

35.  Feliks Łukasz Lewiński, bp eretrieński, oficj. kuj., późn. bp podlaski 1794—1818; PSB, XVII, 241

36.  Józef Marceli Dzięcielski, bp areteński, oficjał włocł., późn. bp lubelski 1819-1825; PSB, VI, 179

37.  Józef Joachim Goldman, bp karystyneński, archid. włocł., późn. bp sandomierski 1838—1844; PSB, VIII, 215-216

38.  Tadeusz Łubieński, bp rodiopolski, kust. włocł. 1844-1861; PSB, XVIII, 501-502

39.  Karol Poliner, bp trojański, archid. włocł. 1883-1887; WSB, III, 133-134

40.  Henryk Piotr Kossowski, bp serreński 1890-1903; PSB, XIV, 314

41.  Władysław Paweł Krynicki, bp achantyński, późn. bp włocławski 1918-1827

42.  Wojciech Stanisław Owczarek, bp askalonitański, wik. gen., i oficjał 1918-1938; PSB, XXIV, 652-653

43.  Michał Kozal bł, bp lampeński, wik., gen. i oficjał włocł. 1939-1943; PSB, XIV, 601-602

44.  Franciszek Salezy Korszyński, bp oryzeński, wik., gen. włocł. 1946—1962; PSB, XIV, 118-119

45.  Kazimierz Majdański, bp zoroleński, wik. gen. włocł., późn. bp szczecińsko-kamieński 1963-1979

46.  Jan Zaręba, bp bityleński, późn. bp włocł. 1963-1968; WłSB, I, 185-186

47.  Czesław Lewandowski, bp fidolomeński, wik. gen. włocł. 1973-2009; Wszystkim dziękuję, Włocławek 2010

48.  Roman Andrzejewski, bp tuliański, wik. gen. włocł. 1981-2003 WłSB, I, 3-5

49.  Stanisław Gębicki, bp tygeński, wik. gen. włocł. 1999-

 

 

Biskupi sufragani pomorscy

1. Cyprian Kazimierz Wolicki, bp sipoleński 1766-1775; Chodyński: Sufragani, 86-88

2. Maciej Garnysz, bp larnendeński 1776-1781, późn. bp chełmski; PSB, VII, 285-286

3. Ludwik Stanisław Górski, bp cezaropolitański 1781-1799; PSB, VIII, 447-448

   


 

3. Uposażenie biskupstwa włocławskiego

 

Jednym z warunków funkcjonowania biskupstwa było jego uposażenie. Pochodzić ono mogło głównie z nadań książęcych czy królewskich oraz z pobożnych zapisów różnych dobrodziejów. Dobra te biskupi włocławscy otrzymali głównie w XII i XIII wieku. 

 

Diecezja włocławska, gdy chodzi o jej uposażenie, zajmowała wysokie, trzecie miejsce w Polsce, po archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji krakowskiej. Składało się na to 7 miast i miasteczek oraz około 120 wsi, rozciągając się od Pomorza, gdzie był klucz subkowski, poprzez liczne klucze dóbr na Kujawach, następnie kompleks posiadłości w sieradzkim w okolicy Wolborza, aż do Małopolski, gdzie znajdowały się dobra klucza piotrkowskiego. Ponadto jednym z główniejszych źródeł dochodu były dziesięciny. 

 

Biskupi zarządzali swoimi dobrami poprzez specjalnych urzędników wydziału gospodarczego swojego dworu biskupiego. Świadectwem ich urzędowania są księgi zawierające dochody i rozchody gospodarstwa biskupiego, Obszerne zaś wykazy dóbr biskupich, czyli ich rewizje powstawały zazwyczaj po śmierci, czy też odejściu z diecezji biskupa (sede vacante), gdy kapituła, przejmując opiekę nad dobrami stołu biskupiego, nakazywała tym ze swoich członków, którzy wzięli w opiekę poszczególne klucze, sporządzanie szczegółowych inwentarzy, Zabory położyły kres bogatemu uposażeniu biskupów, Później zmienione okoliczności społeczno-polityczne spowodowały, że troska o utrzymanie biskupa i wszystkich agend diecezjalnych przeszła na wiernych diecezji. 

 



V ŚWIĄTYNIE KATEDRALNE 

 

Zacząć należy od katedry kruszwickiej. Przez długi czas sądzono, że istniejący do dziś kościół kolegiacki św. św. Piotra i Pawła w Kruszwicy służył jako pierwotna katedra tak wtedy, gdy biskupi rezydowali w Kruszwicy, jak i wówczas, gdy już Włocławek stał się stolicą diecezji, do czasu wybudowania tu katedry. Potem stała się ta świątynia kolegiatą. Wprawdzie już Długosz pisał o dwóch kolegiatach w Kruszwicy, ale uważano to za pomyłkę tego dziejopisarza. Jednakże ostatnie badania archeologiczne w Kruszwicy i nowe źródła historyczne pozwoliły ustalić ponad wszelką wątpliwość, że pierwszą katedrą był kościół św. Wita, stojący nieopodal zamku. Już samo jego wezwanie nasuwa przypuszczenie, że był fundacji Mieczysława I, zapewne z poręki księżnej Dąbrówki, której ten święty był bliski, ponieważ katedra praska nosiła to wezwanie. Tak więc najstarszym wydaje się być grodowy kościół pod wezwaniem św. Wita i była to pierwsza siedziba biskupa, po utworzeniu tu diecezji. Przy pierwszej katedrze kruszwickiej było grono duchowieństwa, które dało początek kapitule kruszwickiej. 

 

Pierwsza katedra kruszwicka uległa zagładzie najprawdopodobniej podczas wojny domowej za Władysława Hermana. Chociaż można było kościół ten odbudować, co później rzeczywiście nastąpiło, to jednak zrodziło to okazję do przeniesienia katedry do nowego kościoła w Kruszwicy. Był to chronologicznie drugi kościół kruszwicki, obecnie jeszcze istniejący, pod wezwaniem św. św. Piotra i Pawła, powstały, wg niektórych, na początku Xi w. z fundacji króla Mieczysława II, pierwotnie dany zakonnikom benedyktynom, ale później przeznaczony na katedrę. Owi zakonnicy benedyktyńscy najprawdopodobniej mogli stanowić zalążek nowej kapituły katedralnej. Świątynia ta pozostała katedralną jeszcze przez pewien czas, gdy diecezja otrzymała nową stolicę we Włocławku. Tradycja zaś przechowała przez wieki pamięć, że obecna kolegiata kruszwicka to dawna katedra. 

 

Są wątpliwości, gdzie była pierwsza katedra we Włocławku. Zdaniem księdza Morawskiego, pierwszą katedrą uczyniono przerobiony nieco drewniany kościół św. Jerzego, stojący niedaleko zamku włocławskiego, chociaż niektórzy chcieliby widzieć kościół św. Jana jako pełniący tę rolę. 

 

Właściwą katedrę i to już murowaną, pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zawdzięczał Włocławek biskupowi Michałowi Godziembie, który zbudował świątynię murowaną z bloków kamiennych, tyle że z drewnianym stropem, która służyła diecezji do czasów spalenia jej przez Krzyżaków w 1329 r. 

 

Po spaleniu katedry jej rolę pełnił, przez czas pewien, wzniesiony w 1331 r. przez biskupa Macieja Gołańczewskiego niewielki kościółek pod wezwaniem św. Witalisa. Tenże jednak biskup czekał stosownej chwili, aby odbudować katedrę. Mógł do tego dzieła przystąpić dopiero w 1340 r., poświęcając kamień węgielny pod nią 25 marca. Jednakże nową katedrę zlokalizowano w znacznym oddaleniu od rzeki Wisły, na miejscu znacznie wyższym. Pierwszy jej budowniczy zdołał wybudować tylko prezbiterium, piękne w swoich proporcjach. Budowę kontynuował bratanek i następca Macieja, Zbylut Golańczewski, jednak odstąpiono od pierwotnych planów I nawa główna nie dorównuje pięknu prezbiterium. Katedra została konsekrowana w 1411 r. Wiele razy poprawiana I powiększona przez dobudowanie wieńca kaplic, katedra ta służy diecezji do dzisiaj. Wprawdzie w okresie diecezji kujawsko-kaliskiej były zakusy przeniesienia katedry do Kalisza, co znaczyłoby zdegradowanie katedralnej świątyni we Włocławku do rangi kolegiaty, ale plany te nie zostały zrealizowane. 

 

Dla podkreślenia jej roli w diecezji, w 1907 r. na prośbę biskupa Zdzitowieckiego papież Pius X nadał jej tytuł Bazyliki Mniejszej. 

 

W ostatnim czasie katedra przeszła gruntowną restaurację związaną z jubileuszem 600-lecia konsekracji. 



 

VI KAPITUŁY W DIECEZJI 

 

W działalności diecezji odgrywały niegdyś wielką rolę kapituły. Na pierwszym miejscu szły kapituły katedralne. Biskupi sprawowali rządy przy pomocy duchowieństwa niższego, które, zebrane przy jego osobie, przekształciło się w korporację, rządzącą się statutami, posiadającą odpowiednie uposażenie oraz prawa i obowiązki w diecezji. Stanowiło jakby senat biskupi, którego w pewnych sprawach biskup musiał się radzić, a nawet niekiedy uzyskać jego zgodę. Ponadto dawniej, gdy z pewnych powodów biskup nie mógł sprawować rządów, gdy umierał tub przenosił się na inną stolicę biskupią, kapituła przejmowała rządy w diecezji, wybierając spośród swojego grona wikariusza kapitulnego, zwanego administratorem, który zarządzał diecezją do czasu przyjścia nowego ordynariusza. Kapituła miała w pewnych okresach bezpośredni lub pośredni udział w wyborze nowego biskupa i ona wprowadzała urząd prekonizowanego przez papieża elekta. Ponadto członkowie kapituły byli odpowiedzialni za sprawowaną w katedrze służbę Bożą. Osobiście lub przez swoich zastępców, czyli wikariuszy, odprawiali nabożeństwa w katedrze. 

 

Przy większych ośrodkach kościelnych powstawały kapituły kolegiackie, które nie mając wprawdzie udziału w rządach diecezją, podnosiły splendor kultu Bożego sprawowanego w kościele. 

 

Ostatnimi czasy daje się zauważyć ożywienie zainteresowań kapitułami. 

 


1. Kapituła św. Wita w Kruszwicy 

 

Najdłużej świadczyły o dawnym znaczeniu Kruszwicy dwa kolegia kapituł kruszwickich. Pierwsza i starsza, to kapituła św. Wita. Pierwotnie była kapitułą katedralną, spełniającą przy biskupach kruszwickich, ówczesnym prawem kościelnym przepisane obowiązki. 

 

Z tą pierwszą katedrą kruszwicką wiązały się długotrwałe wątpliwości i wielu historyków wzmiankę Długosza o dwóch kolegiatach w Kruszwicy uważało za jakieś nieporozumienie. Ostateczne wyjaśnienie sprawy i rozwianie wątpliwości co do tego umożliwiły osiągnięcia archeologów badających Kruszwicę. Na podstawie tych badań oraz nielicznych źródeł archiwalnych zasadniczą pracę na ten temat opublikował Karol Górski. 

 

Wykopaliska potwierdzające istnienie kościoła grodowego w Kruszwicy oraz wezwanie św. Wita upoważniają do przyjęcia twierdzenia, że kościół ten powstał jeszcze za czasów Mieczysława I, pewnie z poręki księżnej Dąbrówki, której patron ten był bliski, ponieważ takie samo wezwanie nosiła wówczas katedra w Pradze, skąd księżna przybyła. Prawo patronatu nad tą świątynią, należące do monarchy, to przypuszczenie potwierdza. Przypuszczalnie pierwszy ten kościół był drewniany, ale prawdopodobnie nowy, i to murowany, mógł wystawić Mieczysław Il około 1027 r. Przy katedrze tej istniała kapituła katedralna. Kiedy przeniesiono katedrę do nowego kościoła, nie dokonano równocześnie przeniesienia tam kapituły, ale utworzono tam nową, możliwie Iż częściowo składającą się z duchowieństwa zakonnego benedyktynów, dla których przecież ta świątynia była wzniesiona. Grono kapituły św. Wita zeszło wówczas do rangi kapituły kolegiackiej. Podstawą dalszego ej istnienia było niezłe uposażenie członków, tym bardziej, że i sam kościół kolegiacki został odbudowany. Kolegiata ta przetrwała do czasów Władysława Jagiełły, który, jako kolator, nie odbudował podupadającego kościoła kolegiackiego, ale w 1428 r. kapitułę przeniósł do królewskiego miasta Nieszawa. Później jednak, po zniszczeniu Nieszawy, były próby osadzenia jej przy kościele w Brześciu Kujawskim. Ostatecznie jednak kapituła ta przestała istnieć, a jej uposażenie włączono częściowo do kapituły kruszwickiej świętych Piotra i Pawła, a częściowo do kapituły włocławskiej. 

 


2. Kapituła świętych Piotra i Pawła w Kruszwicy 

 

Kiedy w prawa katedry kruszwickiej wszedł nowy kościół, wspaniały jak na owe czasy, zbudowany z ciosów kamiennych, do tej pory piękny w swoim dostojeństwie, także i przy nim powstało grono duchownych, z których powstała druga kapituła, która teraz stała się kapitułą katedralną. Kapituła, która od swojej świątyni przybrała imię świętych Piotra I Pawła, przez długi czas, nawet po przeniesieniu diecezji do Włocławka, miała szereg uprawnień w stosunku do diecezji włocławskiej. Chociaż zeszła do roli kapituły kolegiackiej, to jako jedna z nielicznych spośród kapituł tej rangi, szczyci się tytułem „prześwietnej”. Istniejąc do dziś, stanowi, wraz ze swoim kościołem kolegiackim, dowód znaczenia tego miasta i jedyną pamiątkę po dawnej diecezji kruszwickiej. 

 


3. Kapituła katedralna we Włocławku 

 

W diecezji tamtych czasów kapituła katedralna odgrywała dużą rolę. W naszym przypadku w początkowych dziejach diecezji z siedzibą we Włocławku, mamy do czynienia właściwie z dwiema kapitułami, mającymi jednakowe prawa. Chodzi więc najpierw o kapitułę świętych Piotra i Pawła w Kruszwicy. jest uzasadnione domniemanie, że po zmianach w 1123 r. biskupi, teraz już formalnie zobowiązani do nazywania się włocławskimi, jeszcze przez czas pewien rezydowali w Kruszwicy. Dlatego we Włocławku nie została powołana od razu nowa kapituła włocławska, ponieważ biskupi mieli w dalszym ciągu grono duchowieństwa przy dawnej katedrze kruszwickiej, które początkowo pełniło tę rolę przy biskupie włocławskim. Nowsze badania przypisują utworzenie kapituły włocławskiej biskupowi Wernerowi wkrótce po 1148 r. Uważa się bowiem, że on pierwszy osiadł już we Włocławku, poczuwszy się pewnie, uzyskawszy od Stolicy Apostolskiej bullę protekcyjną w 1148 r. 

 

Ciekawy jest dalszy wzajemny stosunek tych dwóch kapituł. To pewne, że kapituła kruszwicka, po powołaniu kapituły katedralnej we Włocławku, musiała zejść do rangi kolegiackiej. Należy jednak uświadomić sobie, ze niektórzy członkowie kapituły z Kruszwicy znaleźli się także w gronie prałatów i kanoników włocławskich. Ta młoda kapituła włocławska korzystała też z doświadczeń starej kapituły kruszwickiej. Co więcej, przez czas stosunkowo długi przedstawiciele kapituły kruszwickiej występowali nawet przed członkami kapituły włocławskiej. Nawet uposażenie tej starej kapituły pozostało bardzo duże, niekiedy wyższe niż niektórych prebend włocławskich. Wprawdzie później w diecezji pozostała kapitułą kolegiacką tylko, ale zajmowała zawsze pierwszą pozycję wśród tych kapituł w Polsce. 

 

Chociaż kapituła włocławska zaliczana jest słusznie do najstarszych polskich kapituł, to jednak od początku otrzymała ustrój nowszy, wzorowany na kapitułach zachodnich. Nie było więc tu okresu, kiedy była wspólnota majątkowa biskupa i kapituły, ale od początku była ona właścicielem dóbr własnych. Podobnie, gdy chodzi o wewnętrzną organizację kapituły, uniknęła ona okresu, w którym musiałaby przejść od życia wspólnego (vita comunis) do samodzielności poszczególnych urzędów i prebend. 

 

Już z XII w. posiadamy wiadomości o poszczególnych prałatach włocławskiej kapituły. Najstarszy wykaz trzech prałatów I pięciu kanoników pochodzi z 1215 r. zaś pełną liczbę prałatów posiadamy z 1227 r. Liczba kanoników też prawdopodobnie szybko się ustaliła, chociaż brak dokumentów z przełomu XII i XII w. aby dokładnie to ustalić. Pełen skład kapituły znany jest zatem ze stosunkowo późnego okresu. W 1326 r, kanoników było 19. Z biegiem czasu, w następstwie zmniejszających się dochodów kapituły, malała liczba kanoników. W 1803 r. biskup Józef Ignacy Rybiński ograniczył stan kapituły do czterech prałatów i dziewięciu kanoników. Wykonawca bulli Ex imposita nobis zarządził, że kapituła będzie składała się z czterech prałatów I ośmiu kanoników. Po powstaniu styczniowym rząd zaborczy, zabierając pozostałe jeszcze przy kapitule uposażenie | wyznaczając jej członkom pensje, ograniczył jednocześnie liczbę kanoników do czterech, którym wypłacano pensje, I czterech nadliczbowych, bez pensji. Ta liczba członków kapituły przetrwała do dzisiaj. 

 

Kapituła włocławska stawiała kandydatom do niej wysokie wymagania. Najpierw osobiste kwalifikacje, a więc wyższe święcenia, chociaż aż do 1577 r. zdarzały się wypadki, że nawet stanowiska prałackie zajmowali duchowni niższych święceń. Wcześnie też, bo już na początku XV w., w 1421r. kapituła nasza uzyskała, dzięki wstawiennictwu Władysława Jagiełły, od papieża Marcina V przywilej, że kandydaci do kapituły musieli mieć pochodzenie szlacheckie, a jeżeli byliby innego stanu, powinni posiadać doktorat. Ostatecznie ustalił się zwyczaj, że w kapitule mogło zasiadać dwóch doktorów teologii, dwóch prawa I jeden medycyny. Przepis, ograniczający dostęp do kapituły plebejuszom, obowiązywał do 1822 r. kiedy to papież Pius VII zniósł ten dyskryminujący niższe stany przepis. Jej członkowie brali udział w posiedzeniach Trybunału Głównego Krajowego. Ponieważ należeli do niej zazwyczaj ludzie wybitni, przylgnęło do niej określenie - najuczeńsza kapituła w Polsce. 

 

Kapituła katedralna włocławska, pilnie strzegąc wszelkich dokumentów I akt tyczących diecezji, szczególnym pietyzmem otaczała te, które jej dotyczyły. Oprócz więc gromadzenia dyplomów, wcześnie zaprowadziła zwyczaj spisywania wszelkich akt swojej działalności. Stąd powstał pokaźny zbiór akt jej działalności. Wprawdzie najstarsza z zachowanych ksiąg rozpoczyna się z rokiem 1435, ale już wcześniej był zwyczaj spisywania metryki kapituły. Ta najstarsza księga prawdopodobnie została zabrana lub zniszczona w 1431 r. przez Krzyżaków. Wszystkie akta wytworzone przez kapitułę włocławską omówił w pracy o niej ks. Librowski. Ponieważ kapituła była gospodarzem katedry, dlatego wśród jej akt znajdują się także inwentarze zakrystii i skarbca katedry oraz akta niższych kolegiów duchowieństwa katedralnego, a więc wikariuszy, mansjonarzy i psałterzystów. Zespół akt Kapituły Włocławskiej jest jednym z największych i najważniejszych w Archiwum Diecezjalnym we Włocławku. 

 


4. Kapituła kolegiacka św. Michała w Gdańsku 

 

Jest co najmniej dziwnym, że bardzo ludne miasto, jakim był Gdańsk, nie posiadało własnej kapituły. Jest to tym dziwniejsze, że były próby utworzenia tam nawet osobnej diecezji, co było bardzo zrozumiałe, chociaż dla polskiej racji stanu niewskazane i dobrze, że zamysł ten nie został spełniony. Jednak długo nie było dowodów, że w Gdańsku istniało kolegium duchowieństwa zorganizowanego na sposób kapituły, chociaż wiadomym było, że już w XV w. istniało tam pięć parafii. Żadne miasto w diecezji kujawsko-pomorskiej, do której Gdańsk należał, nie mogło nawet marzyć, aby dorównywało mu pod tym względem. 

 

Uważne wczytanie się w nieliczne wprawdzie dokumenty z czasu nas interesującego pozwoliło stwierdzić istnienie w 1227 r. niejakiego Gorfryda, kanonika na zamku gdańskim, przy którym istniała kaplica grodowa św. Michała Archanioła. Jest to najważniejsze źródło potwierdzające sugestię, że 

 

Gdańsk powinien posiadać swoją kolegiatę, już chociażby z uwagi na to, że od dawna występuje archidiakon pomorski, który na swoim terytorium powinien posiadać własną stallę prałacką i że ta powinna znajdować się w Gdańsku. 

 

Ksiądz Stanisław Librowski, opowiadając się jednoznacznie za istnieniem tej kapituły, przyjmuje, że mogła ona powstać już z fundacji Władysława Hermana, chociaż nie wyklucza, że równie dobrze Bolesław Krzywousty jak i Bolesław Kędzierzawy mogli do jej powstania się przyczynić. Z miejscowych zaś książąt fundatorem mógł być jedynie książę Świętopełk I Wielki, chociaż z zachowanych źródeł wynikałoby, że za jego czasów kapituła była już wystarczająco uformowana. 

 

Żywot tej kapituły był jednak krótki i od połowy XIII w. zaczęła ona upadać. Możliwe, iż biskupom z Włocławka, którzy od przyjścia na ten teren Krzyżaków musieli dbać o całość swojej diecezji, nie zależało zbytnio na utrzymaniu tej kapituły, która mogła przecież hołdować zamysłom separatystycznym. 

 

Cokolwiek jednak by powiedzieć o tej kapitule, to jest pewne, że w wieku XII i XIII archidiakoni pomorscy diecezji włocławskiej zasiadali w tej kapitule, aby potem mieć prałatury w innych kapitułach, a ostatecznie w kapitule katedralnej włocławskiej, jako siódmą, ostatnią stallę prałacką. Ciekawe, że tradycja nie przekazała żadnego śladu po tej kapitule. 

 


5. Kapituła w Wolborzu 


Wolbórz, pod względem kościelnym, stosunkowo krótko należał do diecezji włocławskiej, jednak gwoli ścisłości o tamtejszej kapitule kolegiackiej nie wolno zapomnieć. Już pod koniec XI w. kasztelania wolborska stała się z nadania Władysława Hermana własnością biskupów włocławskich. Co więcej, dogodne położenie Wolborza sprawiło, że wielu biskupów tam obrało sobie miejsce stałej rezydencji, chociaż pod względem kościelnym do 1764 r. pozostawał Wolbórz z okolicą w archidiecezji gnieźnieńskiej. Z pewnością pragnieniem biskupów w Wolborzy mieszkających było dodanie splendoru kościołowi wolborskiemu. Pewnie tym oczekiwaniom czyniąc zadość, w 1538 r. arcybiskup Jan Latalski wyniósł kościół ten do rangi prepozytury, zaś jego następcą Piotr Gamrat w 1544 r. uczynił z niej kapitułę kolegiacką, co zatwierdził w 1546 r. papież Paweł III. 

 

Wolbórz i okolice zostały włączone kanonicznie do diecezji włocławskiej w 1764 r. drogą zamiany, że Bydgoszcz i 10 parafii granicznych na Kujawach. Część tych parafii dekanatu została utracona w następstwie nowych podziałów diecezji w 1818 r., kapituła zaś kolegiacka została zniesiona w 1819 r, po zmianie granic w 1818 r. na terenie diecezji kujawsko-kaliskiej znalazły się kapituły kolegiackie historycznej archidiecezji gnieźnieńskiej w Kaliszu, Łasku, Sieradzu, Wieluniu, Choczu i Uniejowie. Z nich pozostała jedynie kapituła kolegiacka w Kaliszu, ponieważ pozostałe zostały zniesione dekretem wykonawcy bulli Ex imposita nobis arcybiskupa warszawskiego Franciszka Skarbek Malczewskiego.

 

 


VII ŚWIĘCI I PATRONOWIE DIECEZJI

 

Z diecezją związane są także dzieje życia, czy też kultu świętych i błogosławionych. idąc chronologicznie, pierwsze miejsce, biorąc pod uwagę diecezję w jej obecnych granicach, należałoby oddać kultowi Pięciu Braci Męczenników, których relikwie znajdują się w Kazimierzu Biskupim, niedaleko Konina. Wszyscy historycy są zgodni, że w latach 1001-1002 przybyli do Polski trzej benedyktyni: Barnaba, Benedykt i Jan, z otoczenia św. Romualda, ale jeszcze nie kameduli, celem prowadzenia działalności misyjnej. Dla otrzymania na tę działalność zezwolenia, czwarty zakonnik, Bruno z Querfurtu udał się do Rzymu i jego przyjazd do Polski się opóźnił. Przybyli zaś zakonnicy przybrali sobie do pomocy Polaków: Izaaka, Mateusza i Krystyna. Kiedy przyjazd Brunona z odpowiednimi zezwoleniami się opóźniał, jeden z zakonników, Barnaba, wyruszył na jego poszukiwanie. Wtedy właśnie, w nocy z 11 na 12 listopada 1003 r. pozostali w eremie zakonnicy zostali zamordowani. Wkrótce rozpoczął się też ich kult. Kiedy w 1038 r. szły na Polskę wojska czeskiego Brzetysława, zakonnicy, zabierając ze sobą relikwie, uciekli do Gniezna, ale okazało się, że i Gniezno zostało zdobyte, zaś relikwie, jako łup wojenny, zostały zabrane do Pragi. 

 

Problem rodzi się, gdy idzie o lokalizację klasztoru ufundowanego im przez księcia Bolesława Chrobrego. Przez całe wieki istniało przekonanie, że chodzi tu o Kazimierz Biskupi, miejscowość położoną niedaleko Konina, gdzie od wieków istnieje kult tych męczenników i gdzie znajdują się ich relikwie. Ostatnio jednak, w dużej mierze dzięki odkrytemu pod koniec XIX w. Żywotowi Pięciu Braci Męczenników pióra św. Brunona z Querfurtu i skonfrontowaniu go z kroniką Thietmara, prawie powszechnie przyjmuje się, że to nie w Kazimierzu, ale w Międzyrzeczu nad Obrą był ten klasztor. 

 

Kazimierz Biskupi stał się najprawdopodobniej miejscem fundacji nowego klasztoru dla zakonników, którzy tu przynieśli kult świętych męczenników. Ożywił się on znacznie, gdy Kazimierz Biskupi przeszedł w posiadanie znaczącego rodu Lubrańskich. Jeden z jego przedstawicieli, Jan biskup poznański, na początku XV w. fundował w swoim mieście klasztor bernardyński i sprowadził z Pragi relikwie męczenników. Kult ten jest pielęgnowany w Kazimierzu Biskupim po dziś dzień. 

 

Gwoli ścisłości wspomnieć należy, że pamięć, iż męczennicy pochodzili z otoczenia św. Romualda, który w 1012 r. założył zakon kamedułów, sprawiła, że w 1663 r. na terenie parafii Kazimierz Biskupi, w miejscowości Bieniszew, osiedlili się kameduli. 

 

Stosunkowo niedaleko od Kazimierza Biskupiego znajduje się Budzisław Kościelny, skąd, według mało wiarygodnego źródła, miał pochodzić św. Benedykt, towarzysz św. Andrzeja Świerada. Powstała tradycja tego świętego Benedykta jest pielęgnowana w Budzisławiu Kościelnym. Wzniesiono tu świątynię pod wezwaniem tych świętych, a w 1983 r. obchodzono uroczyście 900-lecie ich kultu. 

 

W Dobrowie i Uniejowie szczególną cześć odbiera błogosławiony arcybiskup gnieźnieński, błogosławiony Bogumił. Nie ma wątpliwości co do starożytnego kultu tego błogosławionego, oddawanego w Dobrowie, Gnieźnie, a potem w Uniejowie. Po wielu próbach kult ten, staraniem diecezji włocławskiej, został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską w 1925 r. przyznaniem Bogumiłowi tytułu: „błogosławiony, czyli święty”, z zastrzeżeniem jednak, że jest to tylko kult lokalny. 

 

Trudność, pewnie nie do pokonania, z powodu niewystarczających źródeł, stanowi ustalenie czasu, kiedy ten arcybiskup gnieźnieński żył. Jedni przyjmują, że było to w XI wieku, inni natomiast przesuwają czas działalności arcybiskupa Bogumiła na wiek XII. 

 

Przez czas pewien, z inicjatywy arcybiskupa gnieźnieńsko-warszawskiego, Stefana kardynała Wyszyńskiego, pracowała specjalna komisja celem przygotowania materiałów dla ewentualnego wznowienia procesu kanonizacyjnego błogosławionego Bogumiła. Okazało się, że nie da się napisać monografii historycznej na temat tej osoby, gdzie byłyby ustalone dokładnie fakty i daty. Ten błogosławiony jest też patronem diecezji włocławskiej, a 16 VI 1999 r. został także patronem miasta Koła. 

 

Wspomniani wyżej święci t błogosławieni pochodzili z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Poniżej wspomniani, to święci naszych dni. 

 

Święty Maksymilian Maria Kolbe urodził się na terenie diecezji, w Zduńskiej Woli 7 I 1894 r. Zostawszy zakonnikiem franciszkaninem konwentualnym, zaznaczył się działalnością misjonarską a także wydawniczą, przez zastosowanie wszelkich ówczesnych środków do ewangelizacji. Przez czas pewien mieszkał w klasztorze franciszkańskim w Nieszawie. Założyciel polskiego i japońskiego Niepokalanowa. Oddał swoje życie, ratując życie współwięźnia z niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Beatyfikowany w 1971 r. przez papieża Pawła VI, a wyniesiony do grona świętych przez Jana Pawła ił 10 października 1982 r. Miasto Zduńska Wola obrało go za patrona i uzyskało na to przywilej Stolicy Apostolskiej. 

 

Na ten sam czas przypadało życie i działalność błogosławionego biskupa Michała Kozala, sufragana włocławskiego, zamordowanego w niemieckim obozie koncentracyjnym Dachau. Był to kapłan archidiecezji gnieźnieńskiej, który w 1939 r. został biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej i przyjął sakrę biskupią 15 sierpnia w katedrze włocławskiej. Uwięziony przez Niemców, jako więzień przebywał w wielu więzieniach, aby ponieść śmierć dnia 26 stycznia 1943 r. Proces diecezjalny, przeprowadzony przez diecezję włocławską, zakończył się ogłoszeniem przez papieża Jana Pawła II dnia 14 czerwca1987 r. biskupa Michała Kozala błogosławionym. Ten błogosławiony został wybrany na patrona miasta Włocławka, co zatwierdziła Stolica Apostolska 11 V 1995 r. 

 

Święta siostra Faustyna Kowalska urodziła się 25 VIII 1905 r. na terenie diecezji włocławskiej we wsi Głogowiec, w powiecie Turek, w parafii Świnice Warckie. Pokonując pierwszy sprzeciw rodziców i brak potrzebnej do wstąpienia do zakonu wyprawki, dnia 1 VIII 1925 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie. W 1928 r. złożyła pierwsze śluby zakonne, zaś w 1933 r. śluby wieczyste. Chora na gruźlicę płuc, zmarła 2 X 1938 r. Miała objawienia Chrystusa Miłosiernego. Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego przez nią zapoczątkowane, pomimo pierwszych przeszkód, znane jest w całym Świecie. Beatyfikowana przez papieża Jana Pawła Il 18 kwietnia 1993 r. Kanonizacja miała miejsce 30 kwietnia 2000 r. 

 

Wśród 108 męczenników drugiej wojny światowej, których beatyfikacji dokonał papież Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r., nie brakło też przedstawicieli naszej diecezji. Wśród nowych błogosławionych jest rektor seminarium duchownego ks. Henryk Kaczorowski i dwaj alumni: Tadeusz Dulny i Bronisław Kostkowski, duszpasterze z Osięcin, którzy zostali nazwani męczennikami Eucharystii oraz czterej kapłani, a więc Edward Grzymała, Dominik Jędrzejewski, Leon Nowakowski i Józef Straszewski. 

 

Toczy się proces beatyfikacyjny sługi Bożego, sufragana włocławskiego i założyciela Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Marii, biskupa Wojciecha Owczarka. 

 

Od 1818 r. na terenie diecezji znalazł się Kalisz z sanktuarium św. Józefa. Łaskami słynący obraz Świętej Rodziny, gdzie św. Józef był szczególnie czczony, został koronowany papieskimi koronami już w 1796 r. Zapewne to było przyczyną obrania tego świętego za patrona diecezji. Staraniem więc biskupa Wincentego Popiela, w 1880 r. Stolica Apostolska wydała dekret ustanawiający głównym patronem diecezji św. Józefa. W 1930 r. pięćdziesiątą rocznicę tego wydarzenia przypomniał biskup włocławski w swoim liście pasterskim wydanym z okazji obchodzonego wówczas nadzwyczajnego Roku jubileuszowego. Położył w nim główny nacisk na rolę rodziny i na zagrożenie jakie niosły dla niej ówczesne czasy. Chociaż od 1992 r. sanktuarium św. Józefa jest już poza diecezją, św. Józef pozostał nadal głównym patronem diecezji. 

 

Drugim patronem został obrany błogosławiony Bogumił z Dobrowa. 

 

 


VIII SANKTUARIA 

 

Źródła do dziejów diecezji dosyć często podają wiadomość, że niektóre świątynie, Z racji znajdujących się tam obrazów otaczanych szczególnym kultem wiernych, przyciągają wielu wiernych i to nawet z dalszej odległości. Teraz takie miejsca szczególnych pielgrzymek wiernych nazywane są sanktuariami. Z diecezją włocławską, także tą w historycznych granicach, związane są liczne miejsca pielgrzymkowe. 

 

Najpierw należy pamiętać, że w granicach diecezji kujawsko-kaliskiej znajdowało się największe sanktuarium narodowe, jakim jest Częstochowa, z tamtejszym klasztorem jasnogórskim i obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Biskupi włocławscy byli opiekunami tego miejsca i to w czasach najtrudniejszych, bo w czasie niewoli narodowej. Kiedy miejsce to zostało dotknięte ręką świętokradczą, która zerwała korony z cudownego wizerunku, nie licząc innych precjozów, a papież Pius X od siebie ofiarował Matce Bożej nowe, koronatorem został nie kto inny, jak biskup włocławski, Stanisław Zdzitowiecki. 

 

Drugim sanktuarium, które obecnie także znalazło się poza granicami diecezji, a o którym zapomnieć nie można, jest sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Tamtejszy obraz Świętej Rodziny łaskami Słynący ukoronowany został w 1796 r. Diecezja włocławska obrała św. Józefa jako swojego patrona. Nabożeństwo do tego świętego rozpropagowali szczególnie kapłani więźniowie z Dachau, którzy swoje ocalenie przypisują Jego wstawiennictwu. Zainteresowanie tym patronem jeszcze wzrosło po świętokradczej kradzieży koron i wot z cudownego obrazy Świętej Rodziny w Kaliszu, co miało miejsce w nocy z 2 na 3 października 1983 r. Diecezja przygotowała uroczystości rekoronacji obrazu. Uroczystości ponownej koronacji obrazu Świętej Rodziny połączone zostały z IV Międzynarodowym Kongresem Józefologicznym, jaki odbył się w Kaliszu w dniach 22-29 maja 1985 r. 

 

Na sanktuarium o światowej sławie wyrasta Licheń, gdzie cześć odbiera Matka Boża, zwana Bolesną Królową Polski, zwana Licheńską. Od ponad 150 lat obraz ten jest otoczony czcią wiernych Uznaniem tego stała się koronacja obrazu koronami papieskimi, jaka miała miejsce w 1967 r. Od tego czasu miejsce ta, którego opiekunami od czasów powojennych są księża marianie, staje się celem tak licznych pielgrzymek, że dorównuje bez mała Jasnej Górze. 

 

Ponadto posiadamy kilka obrazów Matki Bożej, które zostały koronowane. Najpierw wyliczyć tu należy Charłupię Małą, gdzie cześć odbiera ta, którą lud miejscowy nazywa Księżną Sieradzką. Koronacja tego obrazu miała miejsce w 1937 r. Niedaleko Konina znajdują się Kawnice (obecnie archidiecezja gnieźnieńska), gdzie tamtejszy obraz Matki Bożej Pocieszenia ukoronowano w 1974 r. Starożytnością swoją przewyższa prawie wszystkie inne obraz Matki Boskiej z Brdowa, zwanej Matką Bazą Zwycięską. Starą tradycję mówiącą, że był to obraz, który król Władysław Jagiełło miał ze sobą pod Grunwaldem, zdają się potwierdzać nowsze badania. Ten obraz, od wieków znajdujący się w Brdowie, gdzie dawniej pracowali i gdzie powrócili w latach powojennych paulini, został ukoronowany przez Jana Pawła li w 1983 r. Na Kujawach zaś, w 1986 r. miała miejsce koronacja obrazu Matki Bożej w Ostrowąsie. 

 

Ponadto diecezja włocławska jest dosyć bogata w obrazy otoczone szczególną czcią wiernych, w oczach wiernych uważane za cudowne, a w języku liturgicznym nazywane łaskami słynącymi. W głównej mierze są to miejsca kultu Matki Bożej, takie jak Bieniszew czy Błenna. W Galewie natomiast jest sanktuarium Przemienienia Pańskiego, a Uniejów uchodzi za szczególne miejsce kultu bł. Bogumiła. 

 

Obecnie na terenie naszej diecezji istnieją również następujące sanktuaria: św. Maksymiliana Marii Kolbego w Zduńskiej Woli; bł. Bogumiła w Dobrowie; Matki Bożej Bolesnej w Skulsku; Urodzin i Chrztu św. siostry Faustyny w Świnicach Warckich; błogosławionych ks. Wincentego Matuszewskiego i ks. Józefa Kurzawy, Męczenników Eucharystii I Jedności Kapłańskiej w Osięcinach oraz we Włocławku Matki Bożej Łaskawej Niezawodnej Nadziei i Męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. 

 



IX SZKOLNICTWO I OŚWIATA 

 

Jednym z zadań Kościoła była też troska o oświatę. Chodziło naturalnie najpierw o zabezpieczenie odpowiednio przygotowanych kandydatów do stanu duchownego. Dlatego na terenie diecezji istniało wiele rodzajów szkół, o różnym poziomie i znaczeniu. 

 

Najpierw wspomnieć należy o szkolnictwie parafialnym. Już dawne synody legackie oraz prowincjalne w Polsce nakazywały zakładanie szkół przy parafiach, zalecając nauczanie także języka ojczystego. Protokoły wizytacji kanonicznych diecezji kujawsko-pomorskiej zawierają wiele wiadomości o szkołach istniejących przy parafiach, w których niekiedy nauczano nawet dziewczęta. Biskupi polecali wizytatorom interesować się nauczaniem i tym, czy uczący odpowiada stawianym wymogom. Pod koniec istnienia Polski niepodległej, w czasach saskich zwłaszcza, obserwuje się kryzys szkolnictwa parafialnego. W zmienionych czasach po rozbiorach, miejsce szkół parafialnych zajęły szkoły elementarne już prowadzone przez państwo i wyjęte spod opieki Kościoła. Podobnie przy klasztorach, wprawdzie na terenie naszej diecezji nie tak licznych, jak w diecezjach południowych, także istniały szkoły. Jednak najwyżej notowana na naszym terenie była szkoła katedralna we Włocławku. 

 

Potrzeby Kościoła, spowodowane koniecznością lepszego przygotowania teologicznego kapłanów, aby nie ulegali nowinkom religijnym, a wręcz przeciwnie, aby potrafili bronić czystości wiary, spowodowały, że sobór trydencki polecił zakładać w diecezjach specjalne szkoły dla kształcenia przyszłych kapłanów. Nazwano je seminariami. Diecezja włocławska należy do rzędu tych, które najprędzej odpowiedziały na wezwanie soboru. Biskup Stanisław Karnkowski na synodzie diecezjalnym we Włocławku odbytym w marcu 1568 r. postanowił założyć Seminarium Duchowne we Włocławku i przewidział dlań odpowiednie uposażenie. 

 

Decyzję podjętą w 1568 r. zrealizował w roku następnym, wydając dnia 16VIII 1569 dekret erekcyjny seminarium, który miał kształcić 24 alumnów, w tym 8 znających język niemiecki, dla zapewnienia duszpasterzy zniemczałemu częściowo archidiakonatowi pomorskiemu. 

 

Chociaż początki funkcjonowania tej szkoły duchownej nie były łatwe z powodu trudności materialnych i nie zawsze przychylnego nastawienia następców Karnkowskiego, szkoła w jakiś sposób istniała nawet za biskupa Hieronima Rozrażewskiego. Jednakże właściwe jej odnowienie nastąpiło za biskupa Pawła Wołuckiego, który od początku swojego pobytu w diecezji zwrócił uwagę na niedogodność płynącą z braku pełnego funkcjonowania seminarium. Jego staraniem, w 1619 r. wrócili alumni włocławscy, dotąd w różnych szkołach przebywający i zamieszkali w gmachu wystawionym przez bp. Wołuckiego. Wiek XVII jednak, znaczony wojnami szwedzkimi, nie był przyjazny dla seminarium, które najczęściej wegetowało, bez nadziei większego rozwoju. Wprawdzie biskup Bonawentura Madaliński około1685 r., chcąc lepszej opieki nad alumnami, oddał je w ręce zgromadzenia księży komunistów, zwanych bartoszkami, jednak głównie niepokoje panujące w Polsce na przełomie XVII i XVIII wieku nie sprzyjały utrwaleniu zdrowej reformy seminarium. Ostatecznie dopiero biskup Konstanty Felicjan Szaniawski dokonał odnowienia seminarium, co niektórzy nazywają nawet drugą jego erekcją. Aktem zdziałanym 31 XII 1719 r, oddał zarząd seminarium w ręce księży misjonarzy św. Wincentego 4 Paulo. Po zmianach z 1818 r, nie powiodły się czynione przez biskupa Kożmiana próby przeniesienia seminarium do pocysterskich zabudowań w Lądzie, a to głównie z powodu negatywnego stanowiska kierowników zakładu, księży Misjonarzy, którzy też prowadzili je do 1864 r, gdy, na skutek kasaty zakonów w Królestwie Kongresowym, misjonarze musieli opuścić seminarium i na ich miejsce przyszli księża diecezjalni, a pierwszymi byli bracia Zenon i Stanisław Chodyńscy. Pod kierownictwem moderatorów i profesorów spośród duchowieństwa diecezjalnego seminarium pozostaje do dnia dzisiejszego. 

 

Po 1818 r, biskupi kujawsko-kaliscy, większą część roku spędzający w tej nowej stolicy diecezji w Kaliszu, odczuwali brak kleryków, zwłaszcza do asysty podczas celebr biskupich. Stąd usiłowania najpierw te niespełnione, przeniesienia seminarium w pobliże Kalisza, a potem utworzenia choćby niewielkiego zakładu, gdzie mogliby przebywać alumni, choćby w mniejszej liczbie i niekoniecznie z wyższych roczników. Plan ten częściowo udało się w 1839 r. zrealizować biskupowi Walentemu Maciejowi Tomaszewskiemu. Umieścił je w zabudowaniach po klasztorze bernardynów w Kaliszu. Mieli przebywać w nim kandydaci do seminarium duchownego, którzy, utrzymując się z własnych funduszy, przybrani już w szatę duchowną, uczyli się w zasadzie tylko łaciny, nieco filozofii, a głównie śpiewu i ceremonii liturgicznych. Owoce jednak wychowawcze tej szkoły były niewielkie, tak iż ze śmiercią biskupa Tomaszewskiego przestała istnieć. 

 

Niejednokrotnie przewijała się już myśl o tym, że obszerny archidiakonat pomorski stanowi nie tylko największą część diecezji, ale ze względu na duży procent elementu niemieckiego, stawiał inne wymagania, gdy chodzi o zaspokojenie potrzeb duszpasterskich. Myślano o tym wprawdzie przy erekcji seminarium we Włocławku, ale ono praktycznie w XVI w. nie zaczęło funkcjonować, Oczywistym jednak była potrzeba takiej szkoły na Pomorzu, w Gdańsku lub innym mieście, gdzie mogliby kształcić się przyszli duchowni znający dobrze język polski i niemiecki. Mający duże zaufanie do jezuitów biskup Hieronim Rozrażewski, w 1584 r. osadził ich niedaleko Gdańska, a mianowicie w Szotlandzie. Zamysłem biskupa tego było przeniesienie na to kolegium uposażenia przewidzianego na seminarium we Włocławku i zgromadzenia tu wszystkich kleryków, rozproszonych dotąd w różnych miejscach. Jednak niespodziewana śmierć biskupa zamiary te pokrzyżowała, ale zdążył zapisać im swoją bibliotekę. 

Jezuici z Szotlandu przez swoją gorliwość zyskali wielu zwolenników i dobrodziejów, chociaż przeciwny był im magistrat miasta Gdańska. Od biskupa Wołuckiego otrzymali nową posiadłość, nieco bliżej miasta, gdzie wybudowali świątynię pod wezwaniem św. Ignacego Loyoli. Można powiedzieć, że w 1621 r. zaczęło funkcjonować seminarium w Szotlandzie. Jednak protestanci z Gdańska, wrogo nastawieni, wykorzystali czas niespokojny podczas wojen szwedzkich i spalili nową świątynię jezuitów. Wprawdzie ci ją odbudowali, ale seminarium już wówczas upadło. Jakkolwiek biskupi włocławscy, zwłaszcza gorliwy Maciej Łubieński, popierali i wspominali fundację jezuicką, co doprowadziło nawet do częściowego odnowienia seminarium, w którym po kilku alumnów przebywało, jednakże około 1710 r. znowu nie posiadało wychowanków, co sprawiło, że biskup Szaniawski, pracując nad odnowieniem seminarium włocławskiego, zniósł seminarium w Szotlandzie. Jezuici mieli uczyć za wynagrodzeniem biskupa kilku kleryków, ale już nie jako członków seminarium, ale jako kolegium zakonnego. Późniejsze próby odnowienia tego seminarium, czynione przez biskupów włocławskich: Krzysztofa Szembeka, a nawet Józefa Ignacego Rybińskiego, nie przyniosły rezultatu. Zmiany w następstwie zaaprobowania rozbiorów Polski przez Kongres Wiedeński i nowa rzeczywistość kościelna po 1818r. sprawę ostatecznie zamknęła. 

 

Myślano także o wcześniejszym przygotowaniu młodzieży chętnej do wstąpienia do seminarium. Ponieważ w większości młodzieńcy przychodzili po szkole parafialnej, stąd przypomnienia, zwłaszcza gorliwszych biskupów, aby proboszczowie zwracali baczniejszą uwagę na swoje szkoły I na chętnych poświęcenia się Kościołowi w kapłaństwie. Biskup zaś Wojciech Gniewosz w 1759 r. myślał nawet o specjalnej szkole dla przyszłych alumnów Seminarium Wyższego, czyli o czymś w rodzaju seminarium niższego i planował zniesienie konwentu kanoników regularnych w Lubrańcu, aby w pozostałych po nich zabudowaniach i uzyskanych funduszy, szkołę taką prowadzić. Jednakże starania tego biskupa podjęte nawet w Rzymie, zapewne z powodu sprzeciwu zakonników, upadły. 

 

Były także i później usiłowania utworzenia takiej szkoły, ale nie zostało to uwieńczone powodzeniem. We Włocławku osobą, która zwracała szczególną uwagę na młodzież i jej wychowanie, był biskup Stanisław Zdzitowiecki. Właściwie od początku swej pracy pasterskiej we Włocławku myślał o utworzeniu szkoły prowadzonej przez Kościół i wychowującej w duchu chrześcijańskim. Dopiero więc w XX wieku utworzono właściwe Niższe Seminarium Duchowne we Włocławku, nazywane także Liceum im. Piusa X. Zostało ono założone staraniem biskupa Zdzitowieckiego, który pragnął mieć szkołę, która będzie przygotowywała kandydatów do Wyższego Seminarium Duchownego. Udało mu się uzyskać na to zgodę i w 1908 r. przy seminarium powstało Niższe Seminarium, nazwane Liceum im. Piusa X, które w przyszłości otrzymało także swój gmach. 

 

Władze carskie ucinały wszystkie próby w tym kierunku. Zamysł swój mógł zrealizować jeszcze podczas trwania wojny światowej, gdy we Włocławku rządzi Niemcy. W 1916 r. otrzymał zgodę na utworzenie szkoły średniej, którą nazwał imieniem wielkiego Polaka, uczonego i patrioty, Jana Długosza. Szkoła ta najpierw mieściła się w pałacu biskupim. Pragnieniem założyciela tej szkoły było, aby otrzymała ona własne pomieszczenie. Założyciel zdążył w 1925 r. poświęcić fundamenty pod monumentalny gmach gimnazjum. Po śmierci założyciela, już ? października 1928 r. biskup włocławski Władysław Krynicki dokonał poświęcenia nowego gmachu. Gimnazjum to funkcjonowało do wybuchu drugiej wojny światowej. Po zakończeniu wojny, przez lat klika jeszcze istniało, ale ostatecznie reżym komunistyczny zlikwidował je. 

 

W zmienionych warunkach udało się przywrócić szkołę imienia Ks. Jana Długosza jako zespół szkół, cieszącą się nie tylko poziomem nauczania, ale i powodzeniem, bo więcej jest chętnych, aniżeli może być przyjętych. 

 

Na terenie Włocławka funkcjonowało także gimnazjum i liceum prowadzone przez siostry urszulanki, założone w 1916 r. zniesione w 1951 r. 

 

Kiedy jesteśmy przy omawianiu szkół duchownych, nie można pominąć faktu, że z przybyciem do seminarium księży Chodyńskich, a potem także innych, rozpoczął się rozwój tej uczelni ł to nie tylko wyrażający się w liczbie szkolonych tu alumnów, ale głównie przez reprezentowany poziom naukowy pracujących tu profesorów, co sprawiło, że na początku XX wieku Włocławek stał się przodującym na ziemiach polskich ośrodkiem teologicznym. Świadectwem tego stało się teologiczne czasopismo naukowe „Ateneum Kapłańskie” ukazujące się do dnia dzisiejszego. Spośród grona profesorów włocławskich wyszedł założyciel Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Idzi Radziszewski, który też na pierwszych pracowników nauki nowej uczelni wybrał swoich kolegów z Włocławka. Na tej uczelni też wielu kapłanów uzyskiwało stopnie naukowe. 

 

Ostatnio seminarium duchowne we Włocławku, jeżeli idzie o stronę wykształcenia teologicznego, rozpoczęło w 2000 r. nowy okres, bowiem weszło w struktury Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zresztą inicjatywa i spore grono samodzielnych pracowników naukowych nowego Wydziału Teologicznego wyszły ze środowiska włocławskiego. Stąd alumni są jednocześnie studentami UMK i tam bronią prac magisterskich. 

 

Z seminarium połączona jest Biblioteka im. Księży Chodyńskich, najczęściej zwana biblioteką seminaryjną. Jest to pewnie największa biblioteka we Włocławku, służąca nie tylko profesorom I alumnom tej uczelni, ale coraz szerszemu gronu czytelników z miasta. 

 

Piśmiennictwo jest zawsze świadectwem żywotności intelektualnej społeczeństwa. Ponadto, gdy idzie o środowisko diecezjalne, jest ono w dużym stopniu uzależnione od okoliczności. Z pewnością nie był sprzyjający czas zaborów, ale pod koniec XIX wieku dawało się odczuć pewne złagodzenie władz zaborczych. Jeszcze ważniejsza była mądra postawa biskupów z Włocławka, którzy zadbali skutecznie o kształcenie duchowieństwa i o klimat naukowy wśród księży skupionych przy seminarium duchownym. To zaowocować miało także na polu czasopiśmiennictwa. Było ono zewnętrznym świadectwem wewnętrznej prężności duchowieństwa włocławskiego. 

 

Jeżeli w diecezji kujawsko-kaliskiej biskup Wincenty Popiel (1876-1883) był bodajże pierwszym zwracającym uwagę na potrzebę większego kształcenia duchowieństwa, to jego następcy, biskup Aleksander Bereśniewicz (1883-1902) I biskup Stanisław Zdzitowiecki (1902-1927) mogli już widzieć owoce swojego poprzednika i swoich poczynań, także na polu wydawniczym. 

 

Tak więc dwa czynniki spowodowały rozwój czasopiśmiennictwa we Włocławku na przełomie wieku XIX i XX. Pierwszy to niewątpliwie grono ludzi zdolnych do podjęcia się tego. Drugim zaś była rosnące zapotrzebowanie na taką działalność. I to zapotrzebowanie zarówno ze strony społeczeństwa, jaki środowisk inteligenckich i kościelnych. Okolicznością sprzyjającą realizacji tego zadania było także powstanie we Włocławku drukami i księgarni. 

 

Inicjatywą też środowiska włocławskiego było rozpoczęcie wydawania począwszy od 1907 r. organy diecezjalnego pod nazwą „Kronika Diecezji Kujawsko-Kaliskiej” będącego także czasopismem o charakterze naukowym, gdyż drukowano tam także poważne artykuły. Cel i założenia tego wydawnictwa określił w pierwszym numerze ówczesny biskup kujawsko kaliski. W zmieniającym się tytule, „Kronika” ukazuje się dotąd. W 1909 r. zaś, głównie dzięki Idziemu Radziszewskiernu, przy seminarium zaczęto wydawać czasopismo naukowe „Ateneum Kapłańskie; wychodzące do tej pory. 

 

Wyrazem troski diecezji o szerzenie nauki były także nowe wydawnictwa. Diecezja nasza była drugą, po diecezji płockiej w Królestwie Polskim, która rozpoczęła w 1907 r. wydawanie organu urzędowego diecezji pod nazwą „Kronika Diecezji Kujawsko Kaliskiej; potem przemianowanego na „Kronika Diecezji Włocławskiej' a obecnie na „Miesięcznik Diecezji Włocławskiej — Kronika”.

 

W diecezji włocławskiej w okresie powojennym ukazywał się, chociaż z przerwami, tygodnik, w pewnym okresie dwutygodnik, pod nazwą „Ład Boży” W ostatnim czasie ukazywał się on wspólnie z ogólnopolskim tygodnikiem katolickim „Niedziela; wydawanym w Częstochowie, a ostatnimi czasy z „Przewodnikiem Katolickim” wydawanym w Poznaniu.



X ZAKONY I KLASZTORY NA TERENIE DIECEZJI

 

Ilością zakonów i gęstością sieci klasztorów nie dorównuje nasza diecezja innym, zwłaszcza w południowej części Polski, gdzie było ich znacznie więcej. Jednakże i tu, od zarania dziejów, można obserwować osiedlanie się rodzin zakonnych, ich działalność, a nawet powstawanie zakonów rodzimych. 

 

Kiedy powstawała diecezja, czy ta w Kruszwicy, czy ta we Włocławku, zakonem, który wówczas był w największym rozkwicie, byli benedyktyni. 

 

W pierwszej stolicy diecezji na Kujawach, w Kruszwicy, benedyktyni osiedlili się co najmniej w XI wieku i dla nich fundowano kościół romański, który po zniszczeniu kościoła katedralnego św. Wita został katedrą, a zakonnicy benedyktyńscy stali się pewnie trzonem utworzonej tam nowej kapituły katedralnej. Jak załatwiono to od strony prawnej, nie wiemy. 

 

Również we Włocławku znajdowali się benedyktyni. Do nich należał kościół św. Jana, fundacji monarszej, przekazany im w 1065 r. Świątynia ta, która w 1315 r. przeszła w ręce duchowieństwa diecezjalnego, była pierwszym kościołem parafialnym dla miasta. Na sąsiadującym z Włocławkiem, przeciwległym brzegu Wisły, teraz nazywanym Szpetal, znajdował się przytułek dla ubogich i kościół św. Gotarda, którym także przez czas pewien w wieku XI opiekowali się benedyktyni, zanim w XIII w. zostało tu założone opactwo cysterskie, które jednak w połowie XIV w. przestało istnieć. 

 

Przypomnieć wreszcie należy, że Kazimierz Biskupi jest tym miejscem, gdzie po męczeństwie pierwszych Męczenników Polaków, a następnie wykradzeniu ich relikwii z Gniezna do Pragi, naj: prawdopodobniej jeszcze za Kazimierza Odnowiciela, ocaleni zakonnicy z Międzyrzecza, pod opieką księcia, zbudowali pod Koninem nowy klasztor, a miejscowość, możliwe iż z wdzięczności dla księcia, zapewne i fundatora, nazwano Kazimierz. 

 

Z benedyktyńskiej rodziny zakonnej wyłonili się cystersi. Posiadali na terenie historycznej diecezji włocławskiej kilka placówek, we wspomnianym wyżej Szpetalu oraz w Oliwie, Pelplinie i Koronowie Obecnie nie ma w diecezji żadnego klasztoru tej reguły. Nie ma także żadnego klasztoru dominikańskiego. Przybyło natomiast nieco nowych zakonów. 

 

Przy końcu Polski Niepodległej, w 1753 r. na terenie diecezji znajdowały się następujące zakony i klasztory: 

 

W archidiakonacie włodawskim: Brześć - dominikanie; Lubraniec - kanonicy regularni; Włocławek - franciszkanie reformacji; Brdów -paulini; Radziejów i Nieszawa — franciszkanie konwentualni Zakrzewo - karmelici. 

 

Na terenie archidiakonatu kruszwickiego byli: Strzelno - norbertanki; Gniewkowo, Inowrocław i Łabiszyn — franciszkanie reformaci; Bydgoszcz - jezuici, karmelici, bernardyni, klaryski; Koronowo – cystersi. 

 

Natomiast na terenie archidiakonatu pomorskiego: Gdańsk — dominikanie, karmelici, brygidki; Stolcemberg i Wejherowo — franciszkanie reformaci; Oliwa i Pelplin - cystersi; Żuków — norbertanki; Żarnowiec — benedyktynki; Kartuzy — kartuzi; Nowe — bernardyni. 

 

Nowe granice diecezji po 1818 r. przyniosły diecezji nowe klasztory I rodziny zakonne. Wprawdzie wiele z klasztorów zostało zamkniętych z powodu błędnego stanowiska arcybiskupa wprowadzającego w życie bullę Ex imposita nobis, ale I tak pozostało ich jeszcze wiele. Na ich czoło wybija się klasztor paulinów w Częstochowie, czy eremicki zakon reguły św. Romualda, kameduli, mający swój erem w Bieniszewie. Życie zakonne w diecezji kujawsko-kaliskiej zostało poważnie zniszczone w następstwie represji po powstaniu styczniowym, gdy w 1864 r. władze carskie dokonały kasaty zakonów. 

 

Kiedy kończył się okres niewoli narodowej i Polska odzyskała niepodległość, wiele zespołów klasztornych świeciło pustkami, a świątyniami opiekowało się, w miarę swoich możliwości, duchowieństwo diecezjalne. Okazało się, że nie wszystkie zakony, które ocalały głównie w Galicji, miały wystarczającą liczbę zakonników, aby obsadzić opuszczone placówki. Stąd władza diecezjalna chętnie godziła się na objęcie tych zespołów klasztornych przez nowe zgromadzenia zakonne, powstałe głównie w XIX wieku. Tak więc w diecezji znaleźli się salezjanie, obejmując puste klasztory w Lądzie i Lutomiersku, misjonarze św. Rodziny, osiedlając się w Kazimierzu Biskupim. Ponadto na terenie diecezji osiedlili się orioniści w Zduńskiej Woli i Włocławku oraz po drugiej wojnie światowej księża marianie, którzy wzięli pod opiekę parafię Licheń, z tamtejszym sanktuarium. Aż do tej pory, władza diecezjalna, gdy widzi taką korzyść duszpasterską, chętnie oddaje nawet placówki duszpasterskie rodzinom zakonnym. O żywotności życia zakonnego może świadczyć, że na terenie obecnej diecezji włocławskiej swoje seminaria duchowne posiadają salezjanie w Lądzie, orioniści w Zduńskiej Woli i misjonarze św. Rodziny w Kazimierzu Biskupim. 

 

Ponadto liczne są żeńskie zgromadzenia zakonne, spośród których najbardziej reprezentowane jest rodzime Zgromadzenie Sióstr Wspólnej Pracy, założone przez Sługę Bożego biskupa Wojciecha Owczarka. 

 

Spośród zakonów kontemplacyjnych wymienić należy kamedułów z Bieniszewa, kamedułki ze Złoczewa, karmelitanki z Włocławka, bernardynki z Warty. 

 

Z wyjątkiem zakonów kontemplacyjnych, wszystkie inne wspomagają duchowieństwo diecezjalne w pracy duszpasterskiej. 




XI INSTYTUCJE CHARYTATYWNE 

 

Od najdawniejszych czasów Kościół prowadził opiekę nad potrzebującymi pomocy I chorymi. Potrzeba ludzi, którzy zajmowaliby się leczeniem chorych, była znaczna. Dlatego nawet ustawodawstwo kościelne pozwalało na przyjmowanie do grona członków kapituł ludzi wykształconych w zakresie medycyny. Nie brakowało ich też w kapitule włocławskiej, chociaż nie było ich wielu. Wszystkich ich, a także osoby świeckie zatrudnione na służbę kapitule, zebrał i wyliczył w cytowanej pozycji ksiądz Stanisław Chodyński. 

 

Ważniejsze jednak dla nas jest to, że nie spuszczano z pola widzenia zagadnienia opieki nad chorymi i władze kościelne, w tym i kapituł, tym się zajmowały. 

 

Miejsca opieki nazywano szumnie szpitalami. W samym Włocławku była tradycja kilku miejsc, gdzie świadczono te pomoc charytatywną. Był to dawniejszy przytułek w Szpetalu, chociaż w okresie diecezji kujawsko-kaliskiej miejsce to należało do diecezji płockiej. 

 

Drugim miejscem był szpital katedralny. Powstał zapewne wraz z pierwszą katedrą i przestał istnieć, gdy ta i całe miasto zostały spalone przez Krzyżaków w 1329 r. Odbudowany przy kościołku św. Witalisa, przez czas pewien spełniającego rolę katedry, dlatego nazywany był on szpitalem katedralnym. Pozostawał pod opieką kapituły włocławskiej. Przetrwał do 1865 r. 

 

Prawo kościelne zobowiązywało duchowieństwo parafialne do organizowania opieki nad wszystkimi jej potrzebującymi, starcami, chorymi i opuszczonymi. To stało się powodem, że w Polsce Niepodległej wszystkie niemal parafie takie zakłady pomocy utrzymywały. Tak było też w mieście biskupim, przy parafii św. Jana Chrzciciela, przy której znajdował się szpital parafialny p.w. św. Jana Chrzciciela. Na przestrzeni swoich dziejów był obdarzany licznymi zapisami na utrzymanie biednych i chorych. Istniał on jeszcze do 1864 r., kiedy to skonfiskowano wszystkie dobra kościelne. 

 

Pozostała jedynie pamięć po domu emerytów dla starych kapłanów, jaki dawniej mieścił się niedaleko kościoła św. Stanisława. Dom ten przestał istnieć na początku XIX wieku, gdy zabrakło funduszy na jego utrzymanie. 

 

W diecezji natomiast zachowały się resztki dawnych szpitali, czyli przytułków parafialnych. Nie mamy wprawdzie zachowanych wiele protokołów lustracyjnych parafii w diecezji kujawsko-kaliskiej, ale z tego, co jest zapisane, można wnioskować o powolnym zaniku tych instytucji parafialnych, które dawniej były bez mała we wszystkich parafiach i które miały nawet zabezpieczone dochody na utrzymanie biednych. W wieku XIX praktycznie już sporadycznie tylko ubodzy mogli korzystać z tej formy opieki. Najczęściej przebywali w domach parafian i niekiedy tylko parafia śpieszyła im z pomocą. Najczęściej żyli z jałmużny. 

 

W wieku XIX zaczęły powstawać prawdziwe zakłady lecznicze, jak rozumiemy to pod nazwą współczesnych szpitali. Powstawały one w większych miastach, takich jak Włocławek, Kalisz czy Sieradz, ale nie tylko. Nie były one już podległe Kościołowi, ale najczęściej w ich powstawanie duchowieństwo było zaangażowane. 

 

Idąc według alfabetu, na pierwszym miejscu wymienić należy zakład leczniczy w Ciechocinku, Wprawdzie nie nawiązywał on do parafialnych szpitali w Słońsku i Raciążku, do których w pewnych okresach Ciechocinek należał, ale powstał w związku z odkryciem i poznaniem zalet zdrowotnych, a także przemysłowych, źródeł solankowych. Wzrastająca ilość kuracjuszy w tym ośrodku spowodowała konieczność opieki duszpasterskiej nad nimi. Doprowadziło to do utworzenia tu najpierw kaplicy, przy której był kapelan służący posługą chorym, a potem parafii. Powstający tu zakład szpitalny, którego dobrodziejem okazał się biskup sufragan włocławski, Tadeusz hrabia Łubieński, nosił wezwanie św. Tadeusza. Szpital ten poświęcony został w 1860 r. 

 

Częstochowa, ośrodek rozwijającego się przemysłu, otrzymała taki zakład szpitalny w 1835 r, któremu, ze zrozumiałych względów, nadano wezwanie Najświętszej Marii Panny. 

 

Starą tradycję opieki nad ubogimi miał Kalisz, gdzie dawny przytułek fundowali książęta, i gdzie była świątynia szpitalna pod wezwaniem Świętego Ducha, druga zaś pod wezwaniem Świętej Trójcy, z przytułkami oraz odpowiednim uposażeniem. Rządzące władze zaborcze pruskie w 1805 r. uposażenie to oddały w zarząd świecki, czyli miejski, Ostatecznie w 1842 r. powstał szpital, któremu nadano stare wezwanie Świętej Trójcy. Od 1865 r. przebywały w nim siostry miłosierdzia św. Wincentego 4 Paulo, zwane szarytkami. 

 

Prywatnej fundacji był szpital pod wezwaniem św. Jana w miejscowości Koniecpol, fundowany przez Michała Czapskiego, wojewodę malborskiego i właściciela tych dóbr, w 1780 r., a ostatecznie otwarty w 1796 r., ciesząc się pamięcią pobożnych ludzi, którzy czynili zapisy na jego utrzymanie, a nawet rozwój. Od 1864 r, zakład ten został podporządkowany, jako filia, szpitalowi w Radomsku. Razem z Koniecpolem spalił się w 1879 r., ale właściciele Potoccy postanowili go odbudować. 

 

W Koninie znajdował się stary kościół szpitalny i przytułek pod wezwaniem Świętego Ducha. Świątynia ta, ponieważ była znacznie zniszczona i przez czas dłuższy w niej nie odprawiano mszy, ostatecznie w 1825 r. została sprzedana i rozebrana. Szpital tego samego wezwania powstał z funduszy państwowych, a także innych zapisów w 1836 r. 

 

Piotrków Trybunalski od 1521 r. posiadał przytułek pod wezwaniem Świętej Trójcy, fundowany przez proboszcza parafii, zarządzany przez kolejnych proboszczów i mieszczan. Gdy pomieszczenia jego okazały się niewystarczające, w latach 1837-1838 zostały zbudowane nowe, a w miarę rosnących potrzeb później rozbudowywane. W 1850 r. został poświęcony nowy szpital, w którego kaplicy umieszczono obraz Trójcy Świętej, jako patrona szczególnego. 

 

Nową zupełnie fundacją, staraniem zacnych i gorliwych osób, powstał w 1835 r. szpital w Radomsku, któremu za patrona dano św. Aleksandra. 

 

W Sieradzu, starym mieście książęcym od dawna istniał przytułek przy kościele Świętego Ducha, fundacji Marcina z Kalinowej Zaremby, który przekazał go zakonnikom kanonikom regularnym, stróżom Grobu Chrystusowego z Miechowa. Stan taki pozostał do początków wieku XIX, gdy w 1819 r. skasowano klasztor miechowski, w tym także tę prepozyturę. Świątynia przetrwała, ponieważ przeniesiono ją na cmentarz, jako kaplicę cmentarną. Istnienie tego przytułku spowodowało, że nie było szpitala parafialnego we właściwym tego słowa znaczeniu, a pewne zapisy ludzi pobożnych na rzecz ubogich były pomiędzy nich dzielone przez proboszcza. W Sieradzu jednak także doszło do założenia Szpitala Powiatowego pod opieką władzy cywilnej, a otrzymał on za patrona św. Józefa. Miało jednak w tym j udział także duchowieństwo. Ksiądz Franciszek Zieliński, proboszcz sieradzki, zdeponował u księdza Zenona Chodyńskiego, dawnego wikariusza sieradzkiego, a potem profesora i rektora Seminarium Włocławskiego sumę 6760 rubli, aby zostały one przeznaczone na osiedlenie przy szpitalu tym sióstr szarytek, co wprawdzie z pewnymi kłopotami, zostało zrealizowane w 1884 r. 

 

Kolejnym rozwijającym się miastem był Turek. Dawny przytułek Świętego Ducha został przemianowany w 1875 r. na szpital, którego patronem był św. Paweł. 

 

Znacznym historycznie i nie tylko miastem był Wieluń. Znaleźli się hojni fundatorowie i działacze, jak Fryderyk Augustyn Goleński, proboszcz Szymon Dulski, dzięki którym z ofiar i z pomocy państwa w 1840 r. budynek przyszłego szpitala powstał, poświęcony w uroczystość Wszystkich Świętych, których też za patronów otrzymał. Później cieszył wieloma zapisami, a także dołączono do jego uposażenia to, co było zapisane na stary przytułek Świętego Ducha w tym mieście, z tym zastrzeżeniem, że w szpitalu ma mieć utrzymanie 8 biednych mieszczan. 

 

O dawnych miejscach opieki nad ubogimi w stolicy diecezji we Włocławku już napisano nieco wyżej. Prawdziwy zakład leczniczy powstał dopiero w XIX wieku. I to też pomysł wyszedł z kręgów duchownych, bowiem pierwszą osobą, która swoim zapisem zainicjowała starania o prawdziwy szpital, był ksiądz Józef Żuławski zapisujący w 1810 r. na założenie szpitala część wsi Pinino. Jego pragnieniem było osiedlenie we Włocławku sióstr miłosierdzia, które będą pracować w mającym powstać zakładzie. Wprawdzie zaczęto realizację tych zamiarów dopiero w 1823 r., ale znowu na czele Rady Dozorczej mającego powstać szpitala stanął ksiądz Antoni Fijałkowski. Duchowieństwo z Włocławka i bogatsi mieszkańcy nie tylko Włocławka, ale i obywatele powiatu włocławskiego byli zapraszani do pomocy finansowej. Nowy szpital został otwarty w 1835 r. Zapewne w uznaniu zasług księdza Fijałkowskiego, otrzymał jako patrona św. Antoniego. Zakonnice siostry miłosierdzia jednak przybyły dopiero w 1877 r., bowiem dopiero wówczas zaistniały warunki do zamieszkania tu najpierw 5 sióstr. Ponieważ współpraca tych sióstr z zarządem szpitala nie zawsze się układała należycie, zakonnice w 1886 r. zostały ze szpitala odwołane, ich miejsce zajęły już tylko trzy siostry. Później jednak siostry te zapisały piękną kartę w dziejach szpitala, zaś szpital obsługiwał kilka powiatów.




XII ZRZESZENIA I ORGANIZACJE 

 

Należy rozróżnić dawne, historyczne zrzeszenia, które obejmowały głównie bractwa i cechy, od nowych ruchów i stowarzyszeń powstałych w XX wieku. 

 

W sytuacji XX wieku, gdy czynniki wrogie Kościołowi coraz bardziej zagrażały, rozumiano potrzebę organizowania się na różny sposób, celem przeciwstawienia się zagrożeniu. Jednym ze sposobów | było tworzenie tzw. Ligi Katolickiej. 

 

Na terenie diecezji działał Diecezjalny Związek Młodzieży Polskiej, który, zdaje się, chciał otoczyć specjalną troską młodzież wiejską. O jego działalności powiadamiano na łamach „Kroniki”. 

 

Jedną z najbardziej znaczących była Akcja Katolicka, powstająca pod szczególnym patronatem papieża Piusa XI. Wypełniając życzenie Stolicy Apostolskiej, biskup Karol Radoński w 1929 r. wydał list pasterski w sprawie Akcji Katolickiej oraz pewne rozporządzenia wykonawcze. Sprawie tej poświęcono sporo uwagi na spotkaniach biskupa z dziekanami, którym specjalny referat tej sprawie poświęcony wygłosił ks. Wojsa. W roku zaś następnym opublikowano w „Kronice” statut konstytucyjny tej organizacji.

 

W diecezji nie zapominano o sprawie robotniczej. Stąd biskup Radoński zachęcał do zakładania Stowarzyszenia Robotników Chrześcijańskich, które posiadało swoje władze diecezjalne na czele z sekretarzem generalnym księdzem Stanisławem: Wojsą. Powstawały także lokalne oddziały tego stowarzyszenia. 

 

Duchowieństwo diecezji zawiązało Stowarzyszenie Samopomocy Kapłanów Rzymskokatolickich Diecezji Włocławskiej we Włocławku. Organizacje te, którym kres położyła okupacja niemiecka, a potem rządy komunistyczne, z trudem próbują się odbudowywać.



ZAKOŃCZENIE

 

Niewiele jest diecezji, które przeszły tyle zmian co diecezja włocławska. Były to często zmiany bardzo istotne I obejmowały nie tylko jej wewnętrzne urządzenia i podziały ale również dotyczył zmian terytorium, a nawet nazwy. Odgrywała ona przedtem jedną z bardziej znaczących ról w dawnej organizacji Kościoła w Polsce. Jej biskupi znaczyli wiele zarówno w odniesieniu do działalności Kościelnej, jako ordynariusze wielkiej, a w pewnym okresie największej diecezji na ziemiach polskich ale także na polu działalności państwowej. Zmienne losy naszej ojczyzny zawsze odbijały się bardzo niekorzystnie na jej losach. Często traciła wiele na korzyść innych, nowo powstających diecezji, W ostatnim okresie bardzo ucierpiała podczas drugiej wojny światowej, dając wielką daninę krwi swoich kapłanów. Z bardzo wielkiej, plasującej się w ścisłej czołówce biskupstw w Polsce, stała się teraz stosunkowo niewielką diecezją. W jednym pozostała wielką. Pozostała wielką przez złożoność ciekawość swoich dziejów.